ComputerLand i Emax od kilku miesięcy pracują nad połączeniem. Mimo to wciąż inicjatorzy przedsięwzięcia nie przedstawili strategii nowej firmy na najbliższe lata, choć mieli to zrobić jeszcze przed wakacjami. - Przyznaję, że mamy w tym obszarze pewien poślizg, bo najpierw skupiliśmy się na bieżących sprawach związanych z połączeniem. Wszystkie szczegóły fuzji zaprezentujemy na konferencji 30 listopada - zapowiedział Michał Danielewski, prezes ComputerLandu.
Prezentacja ma dotyczyć m.in. nowego składu zarządu i obejmować szczegółowe dane o synergiach kosztowych i przychodowych z połączenia informatycznych spółek. Inwestorzy będą mieli również okazję zapoznać się z założeniami finansowymi na 2007 r. Fuzja podmiotów, ma dojść do skutku na przełomie I i II kwartału 2007 r.
Pozytywna niespodzianka
Obie firmy zaprezentowały we wtorek wyniki finansowe za III kwartał. Te ComputerLandu okazały się lepsze od prognoz analityków. Spółka miała 174 mln zł obrotów (spadek o 5,3 proc. w porównaniu z III kw. 2005 r.) i zarobiła netto 2,3 mln zł (3,5 mln zł). Kwota uwzględnia 3,8 mln zł zysku ze zbycia udziałów w spółce CSBI. Narastająco po trzech kwartałach sprzedaż ma wartość 506 mln zł (wzrost o 2,3 proc.), a strata netto sięga prawie 12 mln zł (11 mln zł zysku rok wcześniej).
- Całkiem nieźle, w przeciwieństwie do konkurencji, radzimy sobie na rynku publicznym. Mamy dobrze zdywersyfikowany portfel zamówień. Powoli pojawiają się efekty restrukturyzacji - tłumaczył M. Danielewski. Restrukturyzacja pod nazwą "program CoLorado" jak na razie przyniosła, od początku roku, 7,2 mln zł oszczędności. - Kilka kolejnych milionów dołoży w IV kwartale - zapowiedział prezes. Spółka zakładała, że w tym roku efekty wdrażania programu sięgną 5 mln zł, a w każdym kolejnym półroczu - po 15 mln zł. Program ma obowiązywać przez dwa lata.