Najważniejszym wydarzeniem na rynkach walutowych były wczoraj dane o inflacji PPI w USA. Roczna inflacja bazowa PPI jest najniższa od ponad dwóch lat (0,6 proc.). To sprawia, że w USA nie tylko nie mówi się już o podwyżkach stóp procentowych, ale nawet zaczynają się pojawiać pierwsze nieśmiałe spekulacje na temat ich obniżki. A to nie wydają się najlepsze informacje dla dolara, tym bardziej że w strefie euro cykl podwyżek stóp nie został zakończony. Mimo że na rynkach światowych dane te jedynie na chwilę pogrążyły wczoraj notowania dolara, to wobec złotego amerykańska waluta praktycznie nieustannie od dwóch miesięcy traci na wartości. Pokonanie poziomu 3 zł stało się faktem i obecnie gracze zaczynają już patrzeć w stronę 2,9 zł. To na tej wysokości wypadł dołek USD/PLN w marcu 2005 r. Wsparcie to broni dolara przed kontynuacją długoterminowego trendu spadkowego, którego początek przypadł sześć lat temu. Takiemu scenariuszowi sprzyjają zresztą czynniki fundamentalne - wysoki wzrost gospodarczy i perspektywa podwyżek stóp w naszym kraju.