Reklama

Pekao urośnie na gruzach BPH

Mimo że Włosi planują wykroić z Banku BPH co najlepsze kąski, to kupców na podzielony bank raczej nie zabraknie. Faworytem w przetargu na majątek po BPH jest francuska grupa Credit Agricole, właściciel polskiego Lukas Banku

Publikacja: 17.11.2006 05:47

Choć włoska grupa UniCredit - właściciel większościowych pakietów akcji Pekao i BPH - rozpoczęła dopiero proces dzielenia tego drugiego banku, już myśli o sprzedaży "reszty" po BPH. Jak się dowiedzieliśmy, już w ostatni piątek, czyli w dniu, w którym do Ministerstwa Skarbu Państwa wpłynął raport o "składnikach mienia, które mają pozostać w BPH", UniCredit wysłał do londyńskiego City memorandum informacyjne w sprawie przetargu na sprzedaż majątku BPH. Z informacji, jakie udało się zebrać "Parkietowi", wynika, że zainteresowanie inwestorów "mini-BPH" już na tym etapie jest bardzo duże. A pierwszy w kolejce ustawił się francuski Credit Agricole, właściciel m.in. wrocławskiej grupy Lukas i Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Prawie wszystko do Pekao

Chźtni do przejźcia BPH bźdą musieli jednak jeszcze poczekać. - Zależy nam na przyspieszeniu procesu sprzedaży 200 oddziałów BPH. Liczź, że uda nam siź tego dokonać w pierwszych czterech miesiącach przyszłego roku - powiedział wczoraj na spotkaniu z dziennikarzami wiceprezes Pekao, Luigi Lovaglio. Wczoraj szefowie Pekao i BPH przedstawili też pełną listź oddziałów, które zostaną wyłączone z BPH i przyłączone do Pekao. Ostatecznie do Pekao trafi 285 oddziałów z obecnego BPH oraz wszystkie 420 placówki partnerskie (pełna lista placówek jest dostźpna na internetowych stronach BPH). Do Pekao trafi też cały pion bankowości korporacyjnej BPH, której szef - wiceprezes Mariusz Grendowicz, nie widząc dla siebie miejsca ani w połączonym Pekao, ani w ogołoconym BPH, w ostatnią środź odszedł z banku. Do Pekao trafią też wszystkie spółki zależne BPH poza Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych, czyli m.in. Dom Maklerski, spółka leasingowa oraz BPH Bank Hipoteczny.

Okrojony BPH pozostanie ostatecznie z siecią 200 placówek i 202 bankomatów. Oznacza to, że jedynie pod względem liczby placówek pozostanie on wśród największych rodzimych banków (na dziewiątym miejscu). Jak już pisaliśmy, pod względem aktywów, funduszy własnych czy należności klientów "mini-BPH" (choć prezes tego banku, Józef Wancer użył nowej nomenklatury - "BPH 200") straci swoje trzecie miejsce i wypadnie poza pierwszą dziesiątkę największych banków.

Klienci przejęci razem

Reklama
Reklama

z oddziałami

Dzisiaj oba banki rozpoczną wysyłanie listów do klientów BPH z informacją o tym, czy zostaną oni w starym banku, czy też trafią pod skrzydła Pekao. - Naszą intencją jest, by ci klienci otrzymali w Pekao ofertę i warunki nie gorsze niż mają obecnie w BPH - przyznał prezes Pekao Jan Krzysztof Bielecki. Jak poinformował wczoraj prezes Lovaglio, do Pekao zostanie przeniesionych około 70 proc. wszystkich klientów BPH (obecnie bank obsługuje ponad 3 mln podmiotów). Oznacza to, że klienci, którzy mieli rachunek czy kredyt w BPH, będą obsługiwani przez Pekao. Zdaniem szefów Pekao, proces przenoszenia klientów do Pekao rozpocznie się w III kwartale przyszłego roku, po uzyskaniu wszystkich niezbędnych zezwoleń (m. in. Komisji Nadzoru Bankowego) na podział BPH. Natomiast w czerwcu planowana jest emisja 94,7 mln akcji Pekao, które zostaną wydane akcjonariuszom BPH za przejęty przez Pekao majątek BPH. Przypomnijmy, że każdy z udziałowców BPH otrzyma za każdą własną akcję 3,3 waloru Pekao. Nowe akcje będą uczestniczyły w podziale dywidendy dopiero od 2008 r.

W wyniku tej operacji udział UniCredit w Pekao wzrośnie z obecnych 52,83 proc. do blisko 60 proc.

Wcześniej na temat zaplanowanego sposobu podziału BPH musi się wypowiedzieć jeszcze resort skarbu, który jest stroną podpisanego jeszcze w kwietniu br. porozumienia w sprawie podziału BPH.

komentarz

Włosi zdobyli

Reklama
Reklama

to, co chcieli - mają największy bank na największym

rynku w tej części

Europy

Jacek Iskra

Parkiet

Przedstawione w tym tygodniu przez włoską grupę UniCredit plany podziału Banku BPH i włączenia jego części do Pekao to prawdziwy triumf Włochów. UniCredit od początku nie ukrywał, że zamiarem jest połączenie ich bankowych aktywów w Polsce. I może w nieco zawiły sposób, po przepychankach z polskimi władzami, ten zamysł udało się zrealizować w niemal stu procentach. No, może w osiemdziesięciu pięciu procentach. Do Pekao trafi bowiem aż 85 proc. aktywów zgromadzonych przez BPH i ponad dwa miliony z trzymilionowej rzeszy klientów tego banku. A Włosi zdobyli to, co chcieli - mają największy bank na największym rynku w tej części Europy. I można im tylko pogratulować.

Reklama
Reklama

Zastanawiające jest za to milczenie resortu skarbu. Przez ponad pół roku polski rząd niczym lew walczył o zablokowanie fuzji Pekao i BPH, narażając się nawet na gromy Komisji Europejskiej. Jednym z argumentów strony polskiej przeciw połączeniu był fakt, że może ono zachwiać konkurencyjnością na rynku usług bankowych w naszym kraju. Domniemywano, że może chodzić o coś więcej niż o ochronę konkurencyjności, a mianowicie zachowanie pozycji lidera przez bank PKO BP, który wciąż pozostaje pod państwową kontrolą. Wynegocjowane w kwietniu porozumienie w sprawie podziału BPH polski Skarb Państwa obwieścił jako sukces, wieńczący walkę o ochronę rodzimych interesów. Jak pokazują wydarzenia z tego tygodnia, zwycięstwo ma co najwyżej werbalny charakter - UniCredit i tak bierze to, co chce, a Komisja Europejska wciąż zastanawia się, czy kontynuować postępowanie przeciw Polsce za blokowanie fuzji Pekao i BPH. Czy warto było o taki "sukces" kruszyć kopie?

Chyba że to nie jest ostatnie słowo resortu w batalii o fuzję.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama