"Podtrzymujemy naszą prognozę dotyczącą kursu na koniec roku na poziomie 3,75 złotego za euro, którą uważamy za uzasadnioną z powodu ciągłego napływu środków związanych z inwestycjami bezpośrednimi, z pomocą unijną i lepszymi warunkami w środowisku międzynarodowym" - napisali w raporcie analitycy ING Banku.
Mimo, że główna stopa procentowa wynosi w Polsce 4,00 procent, a w Stanach Zjednoczonych 5,25 procent, to realny koszt pieniądza w Polsce analitycy ING Banku oceniają jako wysoki.
"(...) Złoty powrócił do trendu aprecjacyjnego i jest wspierany przez fundamenty gospodarki i wysokie realne stopy procentowe" - głosi raport. "Jesteśmy zdania, że jeśli Fed w najbliższym czasie obniży stopy, a zwłaszcza jeśli dolar straci, to waluty Czech, Polski, Słowacji i Węgier skorzystają z tego" - uważają ekonomiści ING.
Jedną z przyczyn ostatnich wzrostów wartości złotego były zwiększone oczekiwania na miękkie lądowanie amerykańskiej gospodarki, które przełożyły się na polepszenie nastrojów na rynkach wchodzących. W osłabieniu tych nastrojów ekonomiści ING Banku upatrują niepewności co do dalszych zmian kursu polskiej waluty.
"Głównymi źródłami niepewności, które mogłyby zmienić nasz scenariusz dla polskiego rynku są: nadmierne przyspieszenie wzrostu płac, podwyższenie (...) ścieżki inflacyjnej, lub ogólne pogorszenie ostatnich pozytywnych nastrojów na rynkach wschodzących, obecnie wspieranych przez duży apetyt na ryzyko" - głosi raport.