Reklama

Mała spółka, mała premia, ale kupcy są

Publikacja: 18.11.2006 07:15

Kilka dni po przedstawieniu przez właściciela większościowego pakietu akcji Banku BPH, grupę UniCredit, planów podziału tego banku, rynek już zaczął zastanawiać się, ile za podzielony bank będzie musiał zapłacić nowy inwestor. Choć nazwę nowego inwestora dla "mini-BPH" poznamy dopiero w przyszłym roku - jak już pisaliśmy w "Parkiecie" największe szanse zdaje się mieć francuska grupa finansowa Credit Agricole - już dziś można pokusić się o pierwsze wyceny podzielonego banku. Na dzisiaj kapitalizacja giełdowa całego BPH przekracza 25 mld zł (a jeszcze tydzień wcześniej, przed ogłoszeniem planów podziału BPH, rynkowa wartość spółki przekraczała 27 mld zł, przy rekordowym kursie akcji 950 zł). W piątek walory BPH były wyceniane już tylko po 864 zł.

Przypomnijmy, że zgodnie z przedstawionym na początku tygodnia przez UniCredit planem podziału BPH, w banku pozostanie 8,6 mld zł aktywów (13,1 proc. obecnych aktywów BPH), 5,3 mld zł kredytów (14,9 proc.), 4,8 mld depozytów (12,4 proc.) oraz 1,4 mld zł kapitałów własnych (21,9 proc.).

I to właśnie ta część aktywów obecnego banku pozostawiona w BPH 200 (od 200 oddziałów, jakie zostaną w podzielonym BPH), determinuje przyszłe wyceny spółki.

Zdaniem Marcina Materny, szefa działu analiz Millennium Domu Maklerskiego, nowy "mini-BPH" znajdzie się w dość trudnej sytuacji. - Ogołoconej z wartościowych aktywów, przesuniętej do drugiej ligi banków (poziom aktywów zbliżony do przeżywającego trudności Banku Ochrony Środowiska) i ponoszącej znaczące koszty centrali spółce trudno będzie uzyskać zadowalającą rentowność, prowadzić działalność podobnie jak obecnie BPH czy Pekao - uważa analityk Millennium. Z powodu braku informacji o kosztach i dochodowości nowego banku swoją wycenę M. Materna opiera wyłącznie o przewidywany zysk netto na rok 2007, obliczony za pomocą średniego wskaźnika zysk netto/aktywa dla banków. Grupą porównawczą były polskie banki notowane na GPW oraz banki z drugiej dziesiątki sektora, zbliżone wielkością do nowego BPH (Getin Bank, Fortis Bank). W przypadku nowego BPH trudno obecnie określić, czy bank będzie bardziej efektywny niż średnia sektora, czy mniej (za wyższą efektywnością przemawia wysokiej jakości kadra i doświadczenie z ubiegłych lat, za niższą przerośnięta centrala i brak efektów skali). - Na podstawie tej wstępnej analizy szacuję wartość "mini-BPH" na ok. 2,5 mld zł, czyli 84,5 zł za jedną akcję - ocenia M. Materna. Oczywiście, włoski właściciel BPH może liczyć na premię za przejęcie minibanku.

Wyżej wycenia BPH 200 Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Szacuje on wartość spółki na od 5 do 6 razy wartość znormalizowanych kapitałów podzielonego BPH. Podobne kryteria na spotkaniu z analitykami podawał wiceprezes Pekao Luigi Lovaglio. - To daje nam wycenę za jedną akcję od 160 do 190 zł - uważa M. Juraś.

Reklama
Reklama

Oznacza to, że wycenia on cały "mini-BPH" na 4,6-5,6 mld zł. - Ale tak naprawdę rzeczywistą wartość bez poznania jakości aktywów, jakie pozostaną w banku, jest trudno oszacować - dodaje analityk DM BZ WBK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama