Zgodnie z oczekiwaniami zwyżka WIG20 zapoczątkowana w miniony poniedziałek nie okazała się trwała. W czwartek i piątek indeks blue chips tracił na wartości. Scenariusz taki nie dziwi z uwagi na fakt, że WIG20 od ponad miesiąca znajduje się w trendzie bocznym. Ruchy takie jak zwyżka na początku ubiegłego tygodnia i późniejsza przecena stanowią jedynie wahania w ramach tego trendu. Zresztą wydarzenia z ostatniego tygodnia bardzo przypominają scenariusz z pierwszego tygodnia listopada. Wówczas WIG20 również gwałtownie podskoczył, ale ruch ten, podobnie jak teraz, trwał tylko trzy sesje. Potem indeks stracił wszystko to, co zdołał na początku zyskać. Powtórka tego scenariusza jest jak najbardziej realna, a to oznaczałoby spadek WIG20 do listopadowego dołka (3093 pkt).

Nie słabnie za to zwyżka na rynku średniaków. MIDWIG konsekwentnie pnie się w górę, poprawiając historyczne rekordy. Rozbieżności te szczególnie widać było w piątek, kiedy MIDWIG zyskał 0,4 proc., a WIG20 stracił 0,5 proc. Pewne objawy wyczerpywania się potencjału wzrostowego indeksu w końcu października, a później w połowie listopada nie przestraszyły inwestorów. Roczna dynamika MIDWIG przekroczyła właśnie 88 proc., dorównując poziomowi z końca października. Dużymi krokami dynamika ta zbliża się do historycznego maksimum z kwietnia 2004 r., kiedy przekroczyła 96 proc. Na rekordowym poziomie znajduje się wykres siły relatywnej MIDWIG względem

WIG20. Tak długotrwałego i dużego wzrostu siły relatywnej (zwyżka trwa już od roku) nie było nawet w 2004 r.

Z uwagi na to że dotąd trendy wzrostowe MIDWIG były niezwykle stabilne i regularne, można się spodziewać, że obecna tendencja zakończy się silną i gwałtowną przeceną, połączoną ze skokowym wzrostem zmienności. Taki schemat powtarzał się już nieraz. Nie sposób odpowiedzieć, kiedy do tego może dojść. Na razie można zakładać, że trend będzie trwał i być może jeszcze nie jest za późno na krótkoterminowe inwestycje w akcje średniaków. Założenie to trzeba będzie zrewidować po pierwszej silnej przecenie.