Cena akcji hotelarskiej spółki z grupy KGHM od kilku dni gwałtownie rośnie, osiągając najwyższe poziomy w historii. W ciągu ok. tygodnia wartość papierów wzrosła prawie dwukrotnie, z 6 zł do 11 zł. Zwyżce kursu towarzyszą spore, jak na tę spółkę, obroty.

Notowania Interferii zaczęły zwyżkować, kiedy spółka podała porządek obrad na walne zgromadzenie akcjonariuszy, zwołane na 14 grudnia. Poinformowała, że zamierza m.in. kupić hotel w Świnoujściu. Nie wiadomo jeszcze, ile za niego zapłaci. Poza tym chce sprzedać dwa obiekty - jeden położony nad Jeziorem Sławskim oraz drugi w Szklarskiej Porębie - ponieważ mają niską rentowność. Spółka spodziewa się sporo zyskać na tych transakcjach.

Czy te informacje spowodowały, że inwestorzy zaczęli kupować akcje? - Pewnie tak. Realizujemy zapowiedzianą strategię. Nie bez znaczenia jest też pewnie fakt, że ostatnio odbyliśmy serię spotkań z inwestorami instytucjonalnymi. Być może zaczęli właśnie zakupy - zastanawia się Andrzej Bukowczyk, wiceprezes Interferii. Dodaje, że spodziewał się wzrostu notowań, ponieważ - jego zdaniem - akcje spółki od debiutu na GPW pod koniec sierpnia były niedowartościowane (cena emisyjna wynosiła 6 zł). Dotąd w akcjonariacie Interferii nie ujawniła się jeszcze żadna instytucja finansowa. Jedynym akcjonariuszem większościowym jest KGHM Metale DSI, który ma 61,5 proc. kapitału.