Austriacki Investkredit Bank planuje w przyszłym roku udzielenie polskim firmom kredytów na kwotę rzędu 250-300 mln euro - zapowiada Hans Koeppen, dyrektor polskiego przedstawicielstwa banku. W tym roku udzielone kredyty wyniosą blisko 200 mln euro. Według Koeppena, bank ma w tej chwili w Polsce ok. 50 klientów, a jego portfel kredytowy wynosi ok. 1,2 mld zł. - Jeśli wziąć pod uwagę, że w naszym przedstawicielstwie pracuje 13 osób, to nasz portfel jest porównywalny z osiągnięciami innych banków - ocenia Koeppen.
Zapowiada, że Investkredit nie będzie się starał ani o otwarcie oddziału, ani - tym bardziej - o uruchomienie w Polsce spółki z pełną licencją bankową. Zdaniem Koeppena, uruchomienie np. oddziału wiązałoby się z koniecznością zatrudnienia dodatkowych osób, które nie zajmowałyby się kontaktami z klientami, ale np. księgowością.
Investkredit należy do austriackiej grupy Volksbank. Jest ona większościowym udziałowcem banku Kommunalkredit, który z kolei jest współwłaścicielem Dexia Kommunalkredit - ta instytucja posiada w naszym kraju pełną licencję bankową i zajmuje się obsługą samorządów.
W przyszłym roku Investkredit chce mocniej postawić na finansowanie fuzji i przejęć. Przy okazji takich transakcji chce pożyczyć w Polsce 60 mln euro. - Jeśli pominiemy największe umowy, przekraczające 300 mln zł, to średnia wartość transakcji fuzji i przejęć to ok. 40 mln zł. Ta kwota pokazuje, że konsolidacja to nie jest fenomen dużych firm. Gdy lokalny producent mebli kupuje trzy tartaki, to też jest przejęcie - mówi Krystyna Gottman-Narożna, wicedyrektor odpowiedzialna za corporate finance.
Zwraca uwagę, że już teraz Polska jest na drugim miejscu w regionie (uwzględnione są również Niemcy), jeśli chodzi o liczbę transakcji fuzji i przejęć, a na trzecim pod względem wartości tych transakcji. Według niej, aktywność polskich firm będzie szybko rosła.