"Była solidna podstawa merytoryczna, aby pani Małgorzata Iwanejko nie została wybrana na kolejną kadencję" - poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Skarbu Państwa. W ten sposób resort ustosunkował się do tez zawartych w opublikowanym przed kilkoma dniami w "Parkiecie" artykule o nieprawidłowościach w Zakładach Azotowych Puławy. Pisaliśmy, że niedawna zmiana szefa Puław odbyła się na wyraźne polecenie resortu oraz że mogła być związana z wnioskiem do prokuratury, jaki kilka dni przed odwołaniem złożyła była już prezes spółki.

Według nieoficjalnych informacji portalu internetowego www.wnp.pl, powodem wymiany szefa Puław był brak strategii dalszego funkcjonowania firmy. - Pani Małgorzata Iwanejko, mimo że zarządem Puław kierowała od kwietnia, nie przygotowała choćby zarysu takiej strategii. To wywołało niezadowolenie w resorcie - powiedział portalowi proszący o anonimowość wysokiej rangi pracownik ministerstwa. Sama zainteresowana nie zgadza się z tymi zarzutami. - Strategię spółki prezentowałam kilkakrotnie. Po raz ostatni przedstawiłam ją 6 listopada podczas przesłuchania kandydatów przez radę nadzorczą - stwierdziła była prezes w rozmowie z nami. - Rada zobowiązała mnie do przedstawienia szczegółowych wyliczeń do końca listopada - dodała M. Iwanejko. - To prawda, pani Iwanejko przedstawiała elementy strategii już wcześniej. Była umowa rady z zarządem, że szczegóły będą zaprezentowane pod koniec listopada - potwierdził Zbigniew Tkaczyk, wybrany do rady nadzorczej Puław przez załogę. - W trakcie konkursu nie było też żadnych zastrzeżeń merytorycznych do tej kandydatury - dodał.