Nadal nie wiadomo, czy producent i dzierżawca deskowań zostanie wycofany z warszawskiej giełdy. W wolnym obrocie znajduje się tylko 2,5 proc. jego akcji. Pozostałe papiery należą do hiszpańskiej Ulmy Construccion. - Jeszcze nie podjęliśmy decyzji w sprawie wycofania spółki zależnej z GPW - powiedział Cristóbal Álvarez, dyrektor generalny Ulmy Construccion. - Jest wiele możliwych scenariuszy - dodał.
Inwestor bierze pod uwagę zarówno wycofanie Baumy z giełdy, jak i przeprowadzenie nowej emisji. Decyzja ma zapaść "tak szybko, jak to będzie możliwe". Kiedy dokładnie - nie wiadomo. C. Álvarez podkreśla jednak, że Ulma Construccion nie ma potrzeby pozyskiwania kapitału poprzez sprzedaż akcji. Sama nie jest też notowana na żadnej giełdzie.
Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Baumy uchwaliło niedawno zmianę nazwy spółki na Ulma Construccion Polska. Wczoraj firma otrzymała już stosowne dokumenty z sądu rejestrowego, potwierdzające skuteczność decyzji podjętych przez NWZA. - Przygotowywaliśmy się do tego od ponad dwóch lat (od momentu gdy Ulma zainwestowała w pakiet kontrolny Baumy - przyp. red.). Marka "Bauma" nie będzie już przez nas używana - powiedział C. Álvarez.
Polski rynek jest dla Hiszpanów bardzo atrakcyjny, głównie z powodu potencjału jego wzrostu. Tu też będzie ich baza dla dalszej ekspansji na Wschód. Ulma Construccion należy do grupy Ulma, która poza produkcją i dzierżawą deskowań i rusztowań zajmuje się też m.in. produkcją opakowań i betonu polimerowego. Właśnie w tych dziedzinach grupa rozważa też inwestycje w Polsce.
Ubiegłoroczna sprzedaż Ulmy Construccion sięgnęła 300 mln euro (około 1,14 mld zł), w tym roku ma to być 370 mln euro (ok. 1,4 mld zł), a w 2007 r. już 450 mln euro (1,71 mld zł). Zysk netto, którego spółka nie ujawnia, ma wzrosnąć o około 12 proc. Bauma również z roku na rok radzi sobie coraz lepiej. W 2005 r. zarobiła na czysto ponad 18 mln zł, przy 98, 6 mln zł przychodów. Po trzech kwartałach tego roku ma już ponad 22 mln zł zysku netto i 103 mln zł przychodów. Rekordy bije też kurs Baumy. Wczoraj za walor płacono 176 zł, najwięcej w historii.