Ostatnia fala wzrostowa kursu eurodolara jest wyjątkowo silna. Od połowy października euro umocniło się o ponad 7 centów. Wczoraj po południu kosztowało ponad 1,32 USD. Chociaż z każdą chwilą rośnie ryzyko głębszej korekty, to na razie nastroje zdecydowanie nie sprzyjają amerykańskiej walucie. Obecny trend może jeszcze potrwać zanim gracze zdecydują się zrealizować zyski.
Analiza techniczna sugeruje, że potencjał wzrostowy nie został jeszcze wyczerpany. Precyzyjne wskazanie poziomu docelowego zależy od zdefiniowania formacji kontynuacji trendu, jaka powstała na wykresie EUR/USD między majem i połową listopada. Na wykresie świecowym formacja ta przypomina lekko zwężający się trójkąt symetryczny. Z kolei na wykresie liniowym mamy do czynienia raczej z trójkątem prostokątnym. W pierwszym przypadku poziom docelowy można wyznaczyć na nieco ponad 1,34 USD, a w drugim - na ok. 1,33 USD. Tak czy inaczej, najbliższa przyszłość nie zapowiada się obiecująco dla amerykańskiej waluty. To może też oznaczać dalsze umocnienie złotego względem dolara.