Reklama

Wsparcia daleko

Publikacja: 02.12.2006 08:14

Tydzień zakończyliśmy powyżej poziomu z początku poniedziałkowej sesji, a tym bardziej zamknięcia z poprzedniego piątku. Te pięć dni jest więc wygraną byków. Na razie nie można stwierdzić, czy będzie to wygrana trwalsza. Nadal bowiem nie poradziliśmy sobie, ba nawet nie było takiej próby, z poziomem oporu w postaci szczytu z początku listopada. Zapewne plusem jest fakt, że spadek w tym tygodniu zatrzymał się znacznie powyżej dołka z połowy właśnie zakończonego miesiąca. Zatrzymaniem spadku cen i późniejszym ich odbiciem wykreślono nowy dołek. Nie jest to jednak poziom na tyle ważny, by oprzeć na nim zlecenia i uznać go za kluczowe wsparcie. O tym, czy dołek można uznać za wsparcie, decyduje następujący po nim wzrost cen. Ten na razie jest zbyt mały, by już przenosić uwagę na wyższy poziom.

Ta rezerwa w podnoszeniu wsparcia na wyższy poziom wynika także z faktu, że na rynku w dłuższej perspektywie wykreślona została ponownie konsolidacja, a więc sygnałem dla graczy powinno być wyjście poza jej obszar. Przełamanie dołka z tego tygodnia takim wyjściem nie będzie, a zatem nadal bardziej wiarygodnym jest dotychczasowe wsparcie w okolicy dołków z początku i połowy listopada. Wahania wewnątrz konsolidacji zwykle są mniej

ważne i trudno na ich podstawie podejmować decyzje.

One nie mają wpływu na ocenę sytuacji na rynku.

Tu rolę gra jeszcze jeden aspekt, o którym na razie mówi się dość ostrożnie. I dobrze, bo w tej chwili to tylko wróżenie. Chodzi o możliwość wykreślenia przez ceny formacji głowy i ramion. Koncepcja ta na razie jest jedynie hipotezą i tylko możliwym (jeszcze) do zrealizowania scenariuszem. Trzeba pamiętać, że nie jest faktem. Formacja będzie w pełni zbudowana, a zatem i jej konsekwencje stają się realne, gdy dojdzie do wybicia pod poziom linii szyi. Do tego nam daleko i należy zachować spokój nawet, jeśli w tej chwili część graczy sądzi, że wykres cen kreśli prawe ramię. Spokój jest wskazany, gdyż może się okazać, że rynek będzie miał jeszcze chrapkę na atak na listopadowy szczyt, którego przebicie załamałoby przypuszczenie o pojawieniu się formacji.

Reklama
Reklama

Nadchodzące dni powinny

odpowiedzieć na nasze

wątpliwości. Osłabienie popytu w okolicy szczytów (kolejne)

byłoby sygnałem rozpoczęcia

ataku przez podaż, co mogłoby skutkować spadkiem w okolice 3080 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama