Zysk Firmy Oponiarskiej Dębica w ostatnich trzech miesiącach roku nie będzie mniejszy o 10 mln zł, ale o 4 mln zł. To zachęciło inwestorów giełdowych do kupowania papierów producenta opon. Wczoraj na koniec dnia akcje Dębicy wyceniano na 69 zł po wzroście o 3,8 proc. Poprawa prognozy finansowej była możliwa dzięki pozyskaniu przez spółkę nowych kontraktów na opony. Większe zapotrzebowanie zgłosił największy klient podkarpackiej firmy Goodyear Tire Rubber Company. Oponiarski gigant jest także największym akcjonariuszem Dębicy (ma 59,87 proc. kapitału zakładowego). Wielkość dodatkowego zamówienia nie jest na razie ujawniana.
Pod koniec października Goodyear obniżył zamówienia na opony z niższymi indeksami prędkości S i T przeznaczone do słabszych samochodów. Oznaczało to, że za ostatni kwartał tego roku zyski Dębicy będą mniejsze o 10 mln zł. Analitycy Domu Maklerskiego PKO BP w raporcie z 30 października założyli, że zysk Dębicy w tym roku może wynieść ponad 42 mln zł. Z nowym zleceniem powinno być lepiej, choć eksperci nie wierzą w poprawę aż o 6 mln zł.
Przywrócenie części zamó-wień na opony standardowe nie oznacza, że Dębica zrezygnuje z planów rozwojowych. W tym roku w zakład zainwestowano ponad 100 mln zł. Na kolejne lata planuje się równie duże wydatki. Spółka chce w przyszłym roku zwiększyć produkcję opon o wyższych standardach, czyli przystosowanych do jazdy z większymi prędkościami. - Zmienia się zapotrzebowanie i zakład siłą rzeczy musi zmniej- szyć udział opon standardowych w ogólnej produkcji - tłumaczy Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP. Giełdowa spółka nie ujawnia, ile docelowo zamierza wytwarzać opon z wyższymi indeksami prędkości. Z czasem może to być nawet ponad 50 proc. całej produkcji.