Koniunktura w budownictwie jest bardzo dobra, ale terminowa realizacja zamówień jest coraz trudniejsza ze względu na niedobór siły roboczej - alarmuje Polski Związek Pracodawców Budownictwa. Okazuje się, że problemem jest już nie tylko pozyskanie wykwalifikowanych "budowlańców", ale też takich, którzy zajmą się najprostszymi pracami.

Zdaniem Joanny Głowackiej z kancelarii prawnej Kwaśnik&Głowacka, sytuację poprawiłoby rozluźnienie polityki w sprawie pozwoleń na pracę dla cudzoziemców i uzupełnianie niedoboru siły roboczej pracownikami zza wschodniej granicy. Teraz uzyskanie pozwolenia kosztuje około 900 zł, a daje możliwość podjęcia pracy tylko w jednym rejonie kraju. Jednak minister budownictwa Andrzej Aumiller zachęca do szukania nowych pracowników w Polsce. - Widzę duże niewykorzystane zasoby w górnictwie czy rolnictwie. Resort pracy będzie miał środki na przekwalifikowanie robotników - wyjaśnia. Jego zdaniem, wyższe wynagrodzenia w sektorze budowlanym poprawią sytuację. - W tym roku wzrosły już o około 12 proc., a wiadomo, że jeszcze będą rosły - mówi Andrzej Aumiller.