Od kilku dni trwa spokojna korekta notowań eurodolara. Kurs EUR/USD spadł wczoraj wieczorem nieznacznie poniżej 1,33 USD. To wręcz symboliczne straty w porównaniu z ostatnim szczytem na poziomie 1,3326 USD. Przecena zdołała zabrać dotąd dopiero połowę skokowej zwyżki eurodolara z 1 grudnia, nie mówiąc już o tym, że stanowi ułamek fali wzrostowej, jaka rozpoczęła się w połowie listopada.
W tej sytuacji może bardzo łatwo dojść do zakończenia korekty spadkowej i ustanowienia nowego szczytu. W zupełności wystarczyłby do tego jeden dzień skokowej zwyżki. Być może okazją do takiego ruchu będą dzisiejsze dane z rynku pracy w USA - pod warunkiem że okażą się słabsze od oczekiwań (według prognoz liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wyniosła ok. 100 tys.). Z kolei nawet jeśli dane te będą lepsze od oczekiwań, to i tak może to niewiele pomóc dolarowi, biorąc pod uwagę nastroje panujące na rynku. W ślad za eurodolarem trwa niewielka korekta na polskim rynku walutowym, gdzie złoty traci nieznacznie względem dolara i euro.