Rozumiem stanowisko Rosjan i to, że chcą przejąć kontrolę nad EuRoPol Gazem. Jest to dobre z ich punktu widzenia, ale dla nas niedopuszczalne - mówi w rozmowie z "Parkietem" Maks Kraczkowski, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. - Propozycje dążące do przejęcia przez Rosjan kontroli nad EuRoPol Gazem kompletnie wywracają idę powstania tej spółki. Powołano ją, aby zabezpieczyć interesy Polski w rurociągu jamalskim. Gdyby przyjęto propozycje rosyjskie, zamiast EuRoPol Gazu powstałby EuRoRus Gaz - dodaje Kraczkowski, poproszony o komentarz w sprawie doniesień "Parkietu" o polsko-rosyjskim konflikcie w zarządzie EuRoPol Gazu. - Spółka nie jest państwowa. Nie ma możliwości, żeby sejmowa komisja mogła w jakiś sposób wpływać na bieg zdarzeń - podkreśla.
Od kilku lat w firmie, będącej właścicielem polskiego odcinka rurociągu jamalskiego, trwa walka o władzę. Z początkiem roku konflikt zaostrzył się - strona rosyjska nie płaci pełnych należności za przesył gazu przez terytorium Polski. - W tym momencie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla funkcjonowania spółki. Choć trzeba przyznać, że sytuacja patowa trwa już od dłuższego czasu - mówi Przemysław Wipler, kierujący zespołem ds. dywersyfikacji dostaw nośników energii w Ministerstwie Gospodarki. - W EuRoPol Gazie cały czas toczą się negocjacje strony polskiej z rosyjską - dodaje. Zastrzega, że sprawa EuRoPol Gazu leży w gestii właścicieli. Głównymi akcjonariuszami spółki są Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gazprom. Obie firmy mają po 48 proc. udziałów w spółce. Pozostałe 4 proc. należy do Gaz Tradingu.
- Problem zaległości Gazprom Exportu w płatnościach na rzecz EuRoPol Gazu był omawiany podczas posiedzeń rady nadzorczej tej spółki. Przedstawiciele PGNiG wielokrotnie zwracali uwagę, że niedopuszczalne jest, by ktokolwiek mógł arbitralnie zmniejszać swoje należności za transport gazu - mówi Tomasz Fill, rzecznik PGNiG. Dodaje, że rozwiązaniu tego problemu miało m.in. służyć powołanie specjalnej grupy roboczej. - Do tej pory nie osiągnięto jednak porozumienia - przyznaje. Dodaje, że spółka na bieżąco monitoruje stan zaległości płatniczych rosyjskiego kontrahenta EuRoPol Gazu. Zapytany, jakie kroki PGNiG zamierza podjąć, aby rozwiązać spór i odzyskać należności, odmawia odpowiedzi. Z ustaleń "Parkietu" wynika, że na koniec listopada zaległości Gazprom Exportu wobec EuRoPol Gazu sięgnęły kwoty 19,23 mln dolarów. Polsko-rosyjska spółka jest zadłużona na około 1,2 mld USD w banku należącym do Gazpromu.
PGNiG Rząd chce większej kontroli
Rząd nie zamierza kontynuować prywatyzacji PGNiG. Pracownicy nie dostaną akcji spółki, a resort skarbu rozważa zwiększenie swoich udziałów w gazowej firmie - poinformował Piotr Naimski, wiceminister gospodarki w wywiadzie dla agencji Reuters. Jego zdaniem, dalsza prywatyzacja PGNiG zagraża bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Naimski zapewnia , że zależy mu na jak najszybszym zwiększeniu liczby dostawców gazu do Polski. Resort gospodarki prowadzi obecnie rozmowy w sprawie dostaw niebieskiego paliwa m.in. z Norwegii.