Zahamowanie wzrostu inflacji sygnalizowane było już przez WPI pół roku wcześniej.
Na spadek presji inflacyjnej w najbliższym okresie znaczący wpływ może mieć umacniający się złoty. Decydujące jednak dla przyszłej inflacji w najbliższych miesiącach będzie kształtowanie się płac. Mogą one rosnąć szybciej niż dotychczas z powodu braku siły roboczej w coraz większej liczbie branż. Rosnące płace mogą przyczynić się do wzrostu cen dóbr finalnych, zważywszy że ceny producentów w ostatnim roku wzrastały szybciej od cen konsumentów.
Złoty umocnił się w ostatnim miesiącu względem dwóch podstawowych walut. Względem dolara osiągnął w listopadzie najwyższą wartość od prawie 10 lat, a względem euro najwyższą od ponad 4 lat. Umacnianie się złotego znacząco wpływa na spadek cen dóbr importowanych, a także sprzyja zmniejszaniu się kosztów produkcji. Dobrze rozwijająca się polska gospodarka przyciąga kapitał zagraniczny lokujący nadwyżki finansowe na polskim rynku kapitałowym, co jest efektem rosnącej wiarygodności polskiej gospodarki oraz dobrej kondycji warszawskiej giełdy. Dodatkowym czynnikiem umacniającym złotego jest również napływ środków unijnych.
Oczekiwania przedsiębiorstw co do cen produkowanych przez nich wyrobów w ostatnim okresie ustabilizowały się. Jednocześnie prawie 80% badanych przedsiębiorców deklaruje utrzymanie cen na dotychczasowym poziomie.
Dwa komponenty wskaźnika informują o jednostkowych kosztach produkcji w przedsiębiorstwach. W badaniu koniunktury przemysłu IRG SGH przedsiębiorcy informują o wzroście kosztów przypadających na jednostkę wyrobu. Wskaźnik informujący o jednostkowych kosztach pracy liczony w oparciu o dane GUS utrzymuje się od pięciu miesięcy praktycznie na stałym poziomie. Ze strony kosztów wytwarzania nie należy zatem oczekiwać presji inflacyjnej.