Dziś po raz pierwszy będą notowane prawa do akcji (PDA) warszawskiej spółki, zajmującej się outsourcingiem sprzedaży. Arteria zaoferowała 860 tys. papierów po 18 zł. - Na razie na parkiecie pojawią się PDA. Akcje zadebiutują prawdopodobnie na początku nowego roku, po zarejestrowaniu emisji przez sąd - mówi Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.

Stopa redukcji zapisów (99,48 proc. wśród inwestorów nie uczestniczących w budowaniu księgi popytu i 98,96 proc. wśród uczestników book-buildingu) wskazuje, że walory Arterii cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów podczas oferty publicznej. Jaki będzie debiut? - Zależy nam na długotrwałym wzroście wartości spółki. "Szybkie strzały" i nagłe wybicia kursu nie są naszym celem - komentuje prezes.

- Debiut będzie w dużej mierze pochodną sytuacji na giełdzie. Najbardziej prawdopodobne wydają się dwa scenariusze: bardzo wysoki wzrost, a potem spadek lub też umiarkowane "przebicie" i potem dalszy ruch w górę - uważa Tomasz Jerzyk, analityk DM BZ WBK. Dodaje, że wskaźniki spółki są dwa razy wyższe niż średnie dla spółek giełdowych (wskaźnik cena/zysk wynosi 30,7, a cena/wartość księgowa 3,9), ale w przypadku nowych biznesów jest to dopuszczalne.

Remigiusz Sopel, analityk DM IDMSA, pełniącego funkcję oferującego, twierdzi, że największym atutem Arterii jest perspektywiczna branża i potencjał. - Raczej nie należy spodziewać się szaleństwa podczas debiutu. Uważam jednak, że kurs wzrośnie o więcej niż 15 procent - mówi R. Sopel.