Inwestorzy doczekali się w końcu wieści z PBG dotyczących rynku skandynawskiego. Wielkopolska firma, specjalizująca się w pracach instalacyjno-montażowych w sektorze wydobycia i przesyłu gazu oraz ropy naftowej, odtajniła raport o podpisaniu w październiku listu intencyjnego z Lyse Gass. PBG zostało wybrane przez norweski koncern gazowy na generalnego wykonawcę instalacji do skraplania gazu ziemnego oraz nabrzeżnej bazy załadunkowej LNG w miejscowości Risavka.
Trzyletni kontrakt
Giełdowa firma kierowana przez Jerzego Wiśniewskiego (prezes jest jednocześnie największym akcjonariuszem spółki) podpisała już umowę dotyczącą prac projektowych. Pierwsze wpływy z tego kontraktu trafią do PBG jeszcze w tym roku. Spółka zaznacza jednak, że nie wpłyną znacząco na tegoroczne rezultaty. Istotny wpływ na wyniki firmy będzie miał natomiast kontrakt dotyczący realizacji tej inwestycji, szacowanej na 70 mln euro, czyli prawie 270 mln zł. - Sądzimy, że do podpisania właściwej umowy dojdzie w ciągu 4-5 tygodni. My jesteśmy gotowi do jej zawarcia już dzisiaj - twierdzi Robert Białczyk, rzecznik PBG. Realizacja inwestycji potrwa trzy lata.
Nie będzie to jednak jedyne zlecenie, które PBG zamierza realizować w Skandynawii. - Licząc z kontraktem dla Lyse Gass, wartość ofert złożonych przez konsorcja, w których jesteśmy liderem, sięga 1,1 mld zł - wskazuje R. Białczyk. Z naszych informacji wynika, że wielkopolska firma stara się m.in. o realizację projektów dla Statoila.
Informacja o współpracy PBG z Lyse Gass przełożyła się na ponad 6-proc. wzrost kursu wielkopolskiej spółki podczas wczorajszej sesji. Na zamknięciu za jedną akcję płacono 272 zł, o 0,7 proc. więcej niż w środę i najwięcej w historii.