Wysoki wzrost gospodarczy w III kwartale, zbliżony do poziomu uzyskanego w pierwszej połowie 2004 r., został uznany za duży sukces. Opinia publiczna uzyskała kolejne potwierdzenie wzmacniania się korzystnej sytuacji gospodarczej. Poprzednio odnotowano już stabilną i niską inflację, imponująco wysoki wzrost eksportu, poprawę na rynku pracy, a także - lepszą od zamierzeń - realizację budżetu państwa.
Udany kwartał
Światło na krótko- i średniookresowe możliwości rozwoju gospodarki rzuca analiza tendencji i relacji wielkości makroekonomicznych w minionych kwartałach. Szersze możliwości takiej analizy stwarza, wzbogacony przed dwoma laty, sposób prezentacji przez GUS wskaźników ilustrujących dynamikę kategorii rachunków narodowych, czyli produktu krajowego brutto i jego składowych. Nowy sposób przedstawiania danych dostarcza informacji pozbawionych sezonowości, przez co umożliwia bezpośrednie porównanie zmian w stosunku do poprzednich kwartałów, czyli pełniejszą ocenę bieżącej sytuacji.
W III kwartale na wzrost gospodarczy silnie oddziaływał zarówno popyt zagraniczny, jak i popyt krajowy. Przy czym wpływ eksportu był nieco większy niż wpływ czynników krajowych. Mimo silnego i dawno nienotowanego wzrostu inwestycji w tak wysokim tempie (19,8 proc. w skali roku), większy wpływ na wzrost PKB miało spożycie. Licząc w cenach bieżących, inwestycje w III kwartale zwiększyły się o 8,9 mld zł w porównaniu z III kwartałem 2005 r., spożycie indywidualne o 11,1 mld zł, a eksport aż o 17,1 mld zł.
Warto przyjrzeć się zmianom w kształtowaniu się relacji między zmianą stanu zapasów a wzrostem inwestycji. W 2004 r. zanotowano znaczący wzrost stanu zapasów (o ponad 18 mld zł). W 2005 r. wzrost wyniósł już tylko 10 mld zł, a w trzech pierwszych kwartałach 2006 r. - zaledwie 2,5 mld zł. Ogólna prawidłowość w tym okresie polega na tym, że im mniejszy był wzrost inwestycji, tym większy był przyrost zapasów i odwrotnie, przy wyższym wzroście inwestycji zmniejszały się przyrosty zapasów. Trzeba pamiętać, że silne przyrosty zapasów przyczyniają się do wzrostu PKB, a niskie tempo ich przyrostu lub zmniejszanie stanu zapasów pomniejszają wzrost PKB.