Czy spór Mostostalu Zabrze z Kredyt Bankiem oraz firmą BC 2000, nad którą bank kiedyś sprawował kontrolę, ma szansę się zakończyć? 78 mln zł plus odsetki - taka kwota, zdaniem zabrzańskiego holdingu, zaspokoi jego roszczenia. I do zapłaty takiej sumy wzywa pozostałe strony sporu w postępowaniu ugodowym.
Przypomnijmy, że początek sporu sięga kilku lat wstecz i dotyczy budowy budynku biurowo-usługowego Altus (dawniej UNI Centrum) w Katowicach. Mostostal Zabrze był generalnym wykonawcą obiektu, BC 2000 - jego inwestorem, a Kredyt Bank finansował budowę. Nie była to zgodnie prowadzona inwestycja. Na linii wykonawca-inwestor-bank dochodziło do niemałych zgrzytów. Miała je zakończyć sprzedaż biurowca. Nabywca się znalazł. Sęk w tym, że - zdaniem Mostostalu - transakcja została przeprowadzona z naruszeniem prawa i po rażąco zaniżonej cenie. Efekt: Mostostal Zabrze został dłużnikiem banku i setek podwykonawców, co wciągnęło go w tarapaty finansowe. Teraz, gdy staje na nogi, próbuje wywalczyć odszkodowanie. Jakie ma szanse? BC 2000 nie ma nawet pieniędzy, aby upaść. A Kredyt Bank? Przekonuje, że działał zgodnie z prawem i ani myśli dogadywać się z Mostostalem, gdyż nie uznaje jego roszczeń. Poza tym jest teraz właścicielem Altusa.