Po emisji akcji w ręku Skarbu Państwa zostać ma 72,5 proc. kapitału Ruchu. Ile kupią państwowe instytucje?
Do momentu zamknięcia tego wydania "Parkietu" nie była znana ostateczna cena emisyjna, jaką trzeba będzie zapłacić za akcje Ruchu. W piątek Dom Maklerski BZ WBK i Biuro Maklerskie PKO BP zakończyły przyjmowanie zapisów na walory firmy w transzy małych inwestorów po cenie maksymalnej, czyli 16 zł (widełki to 13-16 zł). Przed 17.00 było już także po spotkaniach oferujących z instytucjami, biorącymi udział w procesie budowy księgi popytu. Zaczęto sporządzać rekomendację, na podstawie której zarząd Ruchu miał podjąć decyzję o ostatecznej cenie papierów sprzedawanych giełdowym inwestorom. Zgodnie z prospektem, oprócz osób indywidualnych miały to być jedynie instytucje finansowe, takie jak banki, biura maklerskie, fundusze czy zarządzający aktywami.
Karty wcześniej rozdane?
W czwartek, czyli w przeddzień zakończenia book-buildingu niektórzy gracze zastanawiali się jednak, czy nie zrezygnować z zapisów na papiery Ruchu. Myślał o tym m.in. Zbigniew Jakubas, biznesmen znany z inwestycji w państwową Mennicę, Optimusa czy - z zakupu dwa lata temu mniejszościowego pakietu akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, który pozwolił mu przejąć na pewien czas kontrolę nad firmą podręcznikową.
Nieoficjalnie wiemy, że Ruch niechętnie widział go wśród swoich akcjonariuszy. Czy tylko jego?