W piątek wieczorem premier Litwy Gediminas Kirkilas i prezes płockiego koncernu Igor Chalupec w obecności szefa polskiego rządu Jarosława Kaczyńskiego podpisali umowę przekazania Orlenowi pakietu 30,66 proc. akcji litewskiej rafinerii. Od razu na konto litewskiego rządu przelano za te walory uzgodnioną jeszcze w maju tego roku kwotę 851,8 mln USD. Przypomnijmy, że dzień wcześniej PKN przejął od koncernu Yukos International większościowy pakiet 53,7 proc. Możejek. Wartość tej transakcji to 1,492 mld USD.
Będzie wezwanie
- Teraz, zgodnie z przepisami litewskiego prawa, będziemy musieli ogłosić wezwania na wszystkie akcje Możejek - powiedział w piątek w Wilnie I. Chalupec. Dodał, że koncern złożył już w litewskiej komisji papierów wartościowych wniosek o zatwierdzenie dokumentów związanych z wezwaniem. Można się spodziewać, że zostanie ono ogłoszone jeszcze przed końcem tego roku. Jaka może być proponowana cena? Na razie nie wiadomo
Jeszcze w czwartek dokonano zasadniczych zmian we władzach litewskiej spółki. Orlen jako inwestor strategiczny obsadził sześć miejsc w dziewięcioosobowej radzie nadzorczej Możejek. W siedmioosobowym zarządzie ma na razie czterech przedstawicieli.
Na dalsze zmiany w zarządzie rafinerii nie trzeba było długo czekać. Jeszcze w piątek wieczorem w jej skład weszli prezes Orlenu i Piotr Kownacki. W siedmioosobowym zarządzie Możejek sześć miejsc obsadzonych jest teraz przez ludzi rekomendowanych przez nowego inwestora strategicznego.