"Dziś notowania zaczęły się optymistycznie, jednak po kilku minutach uaktywniła się strona podażowa, która dominowała praktycznie do końca dnia" - powiedział Tomasz Mozgawa, makler z Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Według niego, dzisiejsze spadki i małe obroty były związane z brakiem popytu w Polsce, choć na rynkach regionu notowano wzrosty. "Popyt się ograniczył, bo większość oczekiwała dużych wzrostów i zazwyczaj tak jest, że jeśli większość czegoś oczekuje, to rynek zachowuje się odwrotnie"- powiedział.
Makler zaznaczył, że indeks WIG20 dotarł do ważnego poziomu wsparcia na poziomie 3.300 pkt. "W najbliższym okresie, w czwartek i w ciągu następnych dni można oczekiwać stabilizacji notowań w przedziale 3.300-3.350 pkt" - dodał.
W środę na zamknięciu WIG20 spadł o 0,59% i osiągnął poziom 3.302,72 pkt, a wartość indeksu WIG spadła o 1,21% do 50.164,95 pkt. Wartość obrotów na rynku akcji wyniosła 1,46 mld zł.(ISB)
maza