W dalszym ciągu w największym stopniu uwagę inwestorów przykuwa segment mniejszych spółek. Sygnały jego słabnięcia, jakie pojawiły się w pierwszej połowie grudnia zaczęły znajdować potwierdzenie w rzeczywistości. Przypomnijmy, że chodziło przede wszystkim o spadek siły relatywnej MIDWIG-u wobec WIG20, a także o wyraźną negatywną dywergencję na dziennym MACD, obecną na wykresie indeksu średnich firm. Ta dywergencja znalazła potwierdzenie w spadku wartości wskaźnika poniżej maksimów z przełomu października i listopada. MIDWIG wczoraj znalazł się nawet poniżej dołka wyznaczonego w trakcie piątkowej wyprzedaży. Sygnały sprzedaży są więc silne, a skala wcześniejszego wzrostu trwalszego dołka każe upatrywać na znacznie niższym poziomie niż obecny.

Te pesymistyczne przewidywania potwierdza zachowanie WIG20. Jego powrót poniżej pokonanego w pierwszych dniach grudnia majowego szczytu potwierdza, że nie był to żaden sygnał do kontynuacji hossy. Część inwestorów może się czuć rozczarowanymi takim przebiegiem wypadków, co grozi wzmocnieniem podaży. Jest to prawdopodobne jeśli pod uwagę weźmiemy szybko pogarszającą się sytuację na rynku miedzi. Wczoraj cena tony tego surowca spadła do najniższego poziomu od ośmiu miesięcy. Powstały w wyniku przełamania czerwcowego dołka sygnał sprzedaży może w dalszej perspektywie zaowocować zniżką nawet w rejon 4,5-5 tys. USD za tonę.

Ostatnie dni pokazały, jak wyraźnie zmieniły się reakcje inwestorów. Praktycznie ignorują wszystkie dobre informacje, a wyolbrzymiają niepokojące. Zaczęło się to w ostatni piątek, kiedy rynek spadał mimo korzystnej atmosfery na innych rynkach europejskich. Tak było we wtorek, gdy indeksy szły w dół po informacjach z Tajlandii i słabszym od oczekiwań wzroście produkcji przemysłowej. Tak było wczoraj, kiedy poprawa notowań na emerging markets po wycofaniu się Tajlandii z obostrzeń dla zagranicznych inwestorów wystarczyła jedynie do chwilowego podniesienia kursów na naszym rynku. Takie reakcje są charakterystyczne dla trendu spadkowego. Pytanie, czy rozwinie on skrzydła jeszcze w tym roku, czy z początkiem 2007 r.