Dziś na GPW zadebiutuje 37. spółka w tym roku - Ruch, największy w kraju, państwowy kolporter prasy.
Przedstawiciele zarządu Ruchu nie chcieli wczoraj wypowiadać się, jak może zachować się kurs walorów w dniu debiutu (w ofercie akcja kosztowała 16 zł). - Rynek charakteryzuje pewna nerwowość. Trudno zgadywać, jak zachowają się notowania. Naszym zdaniem, wartość spółki urośnie znacząco w średnim terminie, o czym udało nam się przekonać inwestorów. Mamy nadzieję, że rynek wyceni nas odpowiednio - mówi prezes Adam Pawłowicz.
Oprócz koniunktury
na parkiecie, zachowanie kursu Ruchu będzie też zależeć od sposobu, w jaki akcje kolportera rozdzielono między instytucje finansowe oraz zainteresowania, jakie one wykazywały. Przeznaczono dla nich 2/3 oferowanych papierów, czyli 10,45 mln. W czasie oferty niektórzy gracze rynkowi sugerowali, że papiery miały trafić przede wszystkim do podmiotów związanych ze Skarbem Pańtwa, czyli funduszy z grup PKO BP i PZU. Prezes Pawłowicz zaprzecza tym informacjom. - Rozważaliśmy wcześniej taki scenariusz, ale ze względu na zainteresowanie, jakim cieszyły się akcje, nie skorzystaliśmy z uprawnień, jakie przysługiwały nam na podstawie prospektu,
i postanowiliśmy przydzielić papiery proporcjonalnie do zgłoszonego popytu