Reklama

Portugalczycy chcą więcej akcji

Portugalski BCP chce zwiększyć swoje udziały w Banku Millennium i w przyszłym roku planuje kolejne wezwanie - dowiedział się "Parkiet"

Publikacja: 22.12.2006 06:32

Obecnie Banco Commercial Portugues (BCP) kontroluje 65,51 proc. polskiego banku. Z nieoficjalnych informacji "Parkietu" wynika, że na przyszły rok planuje zwiększyć swój udział do 75 proc. Dlaczego akurat do 75 proc.? Bo na więcej nie zgodziłyby się polskie władze nadzorcze, które krzywym okiem patrzą na fakt kontrolowania przez jednego inwestora więcej niż 75 proc. wszystkich akcji w banku mającym status spółki publicznej. A jak dotąd Portugalczycy deklarują, że nie mają w planach wycofywania Millennium z warszawskiego parkietu. Większy udział w Millennium da BCP możliwość zmian w statucie banku (zapadają właśnie większością 3/4 głosów) oraz prawo do większej dywidendy - w przyszłym roku na ten cel ma iść ponad połowa zysku z 2006 r.

Wezwanie goni wezwanie

W tym tygodniu zakończyło się wezwanie na 16 proc. akcji Banku Millennium, jakie Portugalczycy ogłosili na początku grudnia. Mimo stosunkowo niskiej ceny (7,3 zł za walor, o kilkadziesiąt groszy niższej niż giełdowy kurs akcji w tym czasie) BCP udało się skupić z rynku 15,51 proc. walorów. Zdaniem obserwatorów, BCP prawdopodobnie skupiło akcje od trzech współpracujących z nim funduszy, w których były "zaparkowane" walory polskiego banku.

Po ostatnim wzmożonym handlu akcjami Millennium trudno określić, ile jeszcze takich zaparkowanych akcji mógłby odkupić BCP. Zdaniem analityków, free float spółki jest stosunkowo niewielki, a w obrocie giełdowym znajduje się nie więcej niż kilkanaście procent akcji. Znaczne pakiety walorów banku mają fundusze inwestycyjne. Akcje Millennium są bowiem postrzegane jako stosunkowo tanie na tle innych banków notowanych na GPW. Dlatego ostatnie rekomendacje wydane przez branżowych analityków zalecają bądź akumulowanie, bądź trzymanie akcji Millennium. By skusić drobnych i instytucjonalnych inwestorów do zapisów do sprzedaży akcji spółki, BCP będzie musiało prawdopodobnie zaoferować w nowej ofercie lepsze warunki niż w wezwaniu z pierwszych dni grudnia.

Dobre perspektywy

Reklama
Reklama

i cień PZU

- Wydaje się, że 2007 rok powinien przynieść Millennium przyrost zarówno przychodów, jak i kosztów. Przychody odsetkowe powinny rosnąć głównie dzięki wzrostowi wolumenów - oprócz hipotek spółka liczy na duży wzrost w kredytach gotówkowych i dwucyfrowe wzrosty w kredytach dla firm. Być może spadnie też presja na marże ze względu na osiągnięcie wyższego niż zakładano udziału w rynku kredytów hipotecznych - uważa Andrzej Powierża, szef działu analiz DM PKO BP.

Jego zdaniem niepokoić może natomiast bagatelizowanie zagrożeń związanych z potencjalnym zaskarżeniem do sądu umowy prywatyzacyjnej PZU. Kilka lat temu Millennium jeszcze jako BIG Bank Gdański kupiło 10 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela, by następnie odsprzedać ten pakiet holenderskiemu Eureko. Skarb Państwa rozważa jednak unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU.

Wezwanie sobie, kurs sobie

Zakończone w poniedziałek wezwanie nie miało dużego wpływu na kurs Millennium. Portugalczycy skupowali akcje po 7,3 zł, podczas gdy na rynku kurs Millennium zbliżał się nawet do 8 zł. Żeby kupić kolejne akcje polskiego banku, BCP będzie musiał zaoferować w przyszłości wyższą cenę. ISK

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama