Listopad nie zmienił istotnie tego, co myślimy o gospodarce. Dane makroekonomiczne są dalej dobre - stwierdziła wiceprezes GUS Halina Dmochowska. Rynki czekały głównie na informacje o sprzedaży detalicznej w ubiegłym miesiącu. Była ona o 13,6 proc. wyższa niż przed rokiem. Wynik ten okazał się nieco słabszy niż oczekiwania analityków (14 proc.). Nie wywołało to jednak niepokoju. - Dane o sprzedaży sytuują się poniżej konsensusu rynkowego, ale wciąż są dobre. Potwierdza to, że gospodarka rozwija się dynamicznie - twierdzi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. Analitycy BPH oceniają, że relatywnie wysoka sprzedaż daje podstawy, by prognozować wzrost konsumpcji w całym 2006 r. na poziomie 5,2 proc.
Kupujemy auta i meble
Kolejny już miesiąc największą dynamikę sprzedaży GUS obserwuje w sektorze motoryzacyjnym (27,7 proc. rok do roku). Ponieważ liczba kupowanych aut nie rośnie w takim tempie (oscyluje w granicach ubiegłorocznego wyniku - 200 tys. aut), wszystko wskazuje, że Polacy kupują coraz droższe samochody. W listopadzie dobrze sprzedawały się także meble oraz sprzęt RTV i AGD (wzrost o 26,2 proc.). Wzrosła ponadto dynamika sprzedaży żywności (11,5 proc. w porównaniu z 5,6 proc. w październiku).
Pogoda zmniejsza bezrobocie
GUS potwierdził również optymistyczne szacunki bezrobocia, prezentowane przez resort pracy na początku miesiąca. W listopadzie bez pracy pozostawało 2,29 mln osób (14,8 proc.). W porównaniu z październikiem, liczba ta spadła o 14,5 tys. osób. Zwykle pod koniec roku bezrobocie rosło z uwagi na kończące się prace budowlane. - Dzięki stosunkowo wysokiej temperaturze w listopadzie nie było sezonowego spadku zatrudnienia. Poza tym ludzie wciąż podejmują pracę za granicą - przyznaje Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.