Nietypowy, skrócony tydzień nie sprzyja aktywności inwestorów. Wczorajsze obroty akcjami spółek z WIG20 należały do najmniejszych w ostatnich miesiącach. Fakt ten nie dziwi, gdyż podobną niechęć do zawierania transakcji zauważyć można było w końcówce poprzednich lat. W takich warunkach niskiej płynności łatwo o mylne sygnały płynące z rynku. Rok temu w ostatnim dniu grudnia WIG20 spadł najmocniej od dwóch miesięcy, co na pierwszy rzut oka zapowiadało problemy dla byków. Okazało się jednak, że wraz z powrotem większego kapitału na parkiet na początku roku WIG20 bez problemu wzbił się na nowe szczyty. Mimo wahań indeksu na ostatnich sesjach, nie pojawiły się sygnały mogące świadczyć o zakończeniu dotychczasowych tendencji. W średnim terminie WIG20 nadal znajduje się w trendzie wzrostowym. Jego przebieg jest dość nietypowy, gdyż po kilku sesjach zwyżki nadchodzi kilkutygodniowa korekta. Obecnie od połowy grudnia mamy do czynienia właśnie z takim korekcyjnym ruchem w dół. Straty WIG20 nie są duże - od szczytu indeks oddalił się o 3,6 proc. Wystarczy parę sesji silnej zwyżki, by wskaźnik blue chips ustanowił nowe maksimum. Za tym, że tradycyjny efekt stycznia ma szansę realizacji, przemawia m.in. oscylator stochastyczny. Właśnie zaczyna on wychodzić ze strefy wyprzedania. W ostatnich czterech miesiącach sygnał taki zawsze zapowiadał krótkoterminowy ruch w górę. Za odbiciem przemawiają też wspomniane niewielkie obroty. Pod tym względem korekta spadkowa ma wręcz książkowy przebieg - spadającemu indeksowi towarzyszy coraz mniejsza aktywność inwestorów, co świadczy o małej presji ze strony podaży. Kolejnym optymistycznym czynnikiem jest zachowanie indeksu MSCI dla rynków wschodzących, który w środę ustanowił nowy szczyt, potwierdzając tym samym trwałość trendu wzrostowego. Rzecz w tym, że w średnim terminie indeks ten cechuje bardzo silna korelacja z WIG20. Wybicie na rynkach wschodzących można zatem traktować jako sygnał wyprzedzający dla naszego rynku. Wydaje się, że na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać do pierwszych dni nowego roku.