Na warszawskiej giełdzie notowane są walory trzech firm o identycznym profilu działalności. JC Auto, Inter Cars (IC) i od niedawna Fota. Wszystkie zajmują się handlem częściami zamiennymi do samochodów.
Pierwsze dwie spółki są obecne na GPW już od ponad dwóch lat. Fota od miesiąca. Kurs jej akcji od debiutu nie zmienił się zbyt mocno. Inaczej jest w przypadku Inter Carsu i JC Auto. Walory pierwszej spółki na koniec grudnia 2005 r. kosztowały nieco ponad 24 zł. Na piątkowej, ostatniej w 2006 r. sesji wyceniano je na 43,6 zł. Przez 12 miesięcy podrożały więc o 81 proc. Znacznie gorzej radziły sobie papiery JC Auto. Przez rok ich wartość spadła o 44,9 proc. W piątek kosztowały 20,1 zł. W 2005 roku sytuacja była odwrotna - zyskiwały walory JC Auto, traciły IC. Skąd te różnice. Zdaniem analityków, na ceny akcji obu firm spory wpływ miały przede wszystkim ich tegoroczne wyniki finansowe. Skonsolidowany zysk IC po trzech kwartałach 2006 r. wyniósł prawie 14 mln zł, przy 736,5 mln zł przychodów. Rentowność netto sięga prawie 2 proc. W tym samym czasie zysk JC Auto wyniósł ponad 3 mln zł, a przychody 202,1 mln zł. Rentowność jest poniżej 1,5 proc.
Krzysztof Oleksowicz, prezes Inter Carsu, wiosną zapowiadał, że 2006 rok spółka przeznaczy na zarabianie pieniędzy. Według analityków, przychody firmy mają wynieść w tym roku ponad miliard złotych, a zysk netto ponad 18 mln zł. - Spółka ma za sobą największe inwestycje związane z rozwojem. W 2005 roku zysk firmy wyniósł zaledwie 0,5 mln zł, przy prawie 750 mln zł przychodów. Wpływ na to miały m.in. duże wydatki na nowe projekty - mówi Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao.
JC Auto w 2006 r. postawiło na rozwój. Spółka przejęła mniejszego dystrybutora części - firmę Auto ABC Motoryzacja. Tym samym dystrybutor rozszerzył asortyment sprzedaży o części do samochodów europejskich. Wcześniej specjalizował się w handlu podzespołami do aut japońskich i koreańskich. Poszerzenie oferty również ma wpływ na wyniki finansowe. Na sprzedaży części do samochodów europejskich zarabia się znacznie mniej niż na tych przeznaczonych do aut z Dalekiego Wschodu. Zarząd JC Auto przewiduje, że po Nowym Roku połączone spółki zaczną działać jako jedna sieć, ze wspólnym magazynem i administracją, co powinno obniżyć koszty. Jerzy Grabowiecki, członek zarządu i główny akcjonariusz JC Auto (ma 50,67 proc. kapitału firmy), jest przekonany, że wydatki poniesione na rozwój spółki będą procentować w kolejnych latach. - Na razie dość zmian. 2007 rok chcemy przeznaczyć na poprawę wyników finansowych - planuje Jerzy Grabowiecki.
CDM Pekao w raporcie z listopada 2006 r. przewiduje, że w 2007 r. firma zarobi ok. 10 mln zł przy ponad 330 mln przychodów.