Reklama

Zyski spółek giełdowych zwiększą się w tym roku o jedną czwartą

Rozpoczęty właśnie rok powinien być udany dla większości spółek giełdowych - tak twierdzą analitycy. Problem ze zwiększaniem zysków mogą mieć jednak niektóre duże firmy

Publikacja: 02.01.2007 07:39

Zebraliśmy ponad 170 prognoz analityków z 13 domów maklerskich dla 78 spółek. Wśród nich znalazło się 18 polskich firm wchodzących w skład indeksu WIG20, a także przeszło połowa (23 z 40) spółek uwzględnionych w indeksie MIDWIG. Okazuje się, że specjaliści są optymistami. Przeciętnie zysk netto wszystkich tych przedsiębiorstw powinien w tym roku wzrosnąć, ich zdaniem, o ponad 28 proc. Przychody powinny powiększyć się o blisko 11 proc.

88 procent

spółek zwiększy zyski

Warto na początku zauważyć, że prognozy analityków dotyczą nie tylko tego roku, ale także tego, który właśnie minął, gdyż nieznane są jeszcze wyniki spółek za IV kwartał 2006 r. Mimo to można zakładać, że prognozowane rezultaty za ubiegły rok będą zbliżone do tych faktycznych - nawet jeśli w przypadku pojedynczych spółek zdarzą się istotne odchylenia, to powinny one mieć niewielki wpływ na zbiorcze dane.

Poprawę wyników w 2007 r. w stosunku do 2006 r. ma zanotować zdecydowana większość spółek. 88 proc. z nich powinno zwiększyć zysk netto. Jeśli chodzi o przychody, to sytuacja powinna wyglądać jeszcze lepiej - sprzedaż wzrośnie w przypadku 94 proc. firm.

Reklama
Reklama

Wyraźnie słabsza jest dynamika prognozowanych zysków, jeśli pod uwagę weźmiemy nie przeciętne zmiany, lecz zmianę zsumowanych wyników. Łączny zysk netto 78 spółek powinien powiększyć się według prognoz o 8,6 proc. Z kolei przychody powinny wzrosnąć o 5,7 proc. Skąd tak duże rozbieżności w porównaniu z przeciętnymi zmianami (odpowiednio 28,4 proc. i 10,8 proc.)?

Przyczyną jest spodziewane pogorszenie wyników części dużych spółek. Wśród wszystkich 78 spółek największe 5 firm generuje aż połowę łącznego zysku (prognozowanego na 2006 r.). Wystarczy zatem, że któryś z tych potentatów zanotuje wyraźny spadek profitów, aby przełożyło się to na zauważalnie mniejszą dynamikę łącznych wyników. Faktycznie, analitycy przewidują, że 2007 r. nie będzie udany dla takich potentatów, jak Lotos, Netia, Orlen i TP. Stopnieją też zyski niektórych banków: Handlowego, ING BSK i Kredyt Banku.

Koncerny paliwowe

w odwrocie

W ujęciu kwotowym najbardziej zmaleć może zysk netto Grupy Lotos. Specjaliści aż trzech domów maklerskich (CA IB, CDM Pekao, DM BZ WBK) prognozują spadek o ponad 200 mln zł. Największym pesymistą jest Flawiusz Pawluk z DM BZ WBK, którego zdaniem, zysk netto stopnieje o 292 mln zł (44,2 proc.). To konsekwencja słabych - zdaniem analityka - perspektyw rynku ropy naftowej. Lotos jest szczególnie wrażliwy na spadek cen ropy ze względu na to, że w przeciwieństwie np. do PKN Orlen, koncern jest zaangażowany nie tylko w przeróbkę tego surowca, ale także w jego wydobycie. Najmniej pesymistyczna jest prognoza Michała Mierzwy z DI BRE, według której zysk Lotosu zmaleje o 10,6 mln zł (2 proc.). Po części wynika to z tego, że ekspert ten najniżej szacuje tegoroczny zysk (519,8 mln zł), przez co w tym przypadku stosunkowo niska jest baza porównawcza.

Podobnie analitycy ostrzegają na ogół przed możliwym spadkiem zysku PKN Orlen. Przeciźtnie szacują go na 149,5 mln zł. Także w tym przypadku do największych pesymistów należy F. Pawluk z DM BZ WBK - jego zdaniem, zysk netto stopnieje o 305 mln zł (13,8 proc.). Pogorszenie wyników będzie jeszcze bardziej widoczne, uwzględniając rezultaty przejętej przez koncern litewskiej rafinerii Możejki - wówczas zysk netto stopnieje o 461 mln zł (20,9 proc.). Z kolei CA IB prognozuje spadek zysku aż o 540 mln zł. Również w przypadku Orlenu do snucia czarnych scenariuszy najbardziej niechętny jest Michał Mierzwa z DI BRE, który oczekuje wzrostu zysku o 6,2 proc.

Reklama
Reklama

Spadku zysku netto obawiać się też powinni akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej. Średnia prognoz mówi o spadku zysku o 181,3 mln zł. Zdaniem analityka DI BRE Michała Marczaka, spadek może przekroczyć aż 337 mln zł (15,5 proc.). W jego opinii TP ugnie się pod presją konkurencji, która przybiera coraz nowe formy (m. in. rozwój telefonii internetowej). Nieco mniej pesymistyczni są specjaliści DM BZ WBK oczekujący zmniejszenia się wyniku netto o 229 mln zł (10,3 proc.). Co ciekawe, zupełnie odmiennego zdania są analitycy CA IB, którzy prognozują wzrost zysku TP o 150 mln zł. Uważają oni, że spadek zysków z jednych segmentów rynku zostanie zrównoważony szybkim rozwojem telefonii komórkowej. W utrzymaniu marż pomoże też redukcja 5,7 tys. miejsc pracy. Nawet analitycy CA IB przyznają jednak, że w najbliższych dwóch kwartałach TP czekać mogą bardzo zmienne wyniki (w tytule raportu nie zalecają inwestowania w akcje telekomu osobom o "słabych nerwach").

Wśród banków największy spadek zysku netto może zanotować Kredyt Bank - analitycy szacują pogorszenie wyników przeciętnie prawie na 120 mln zł. Spadek będzie efektem nie tyle gorszych perspektyw stojących przed bankiem, co głównie konsekwencją tego, że w minionym roku wyniki spółki zostały zawyżone przez wydarzenia jednorazowe - głównie sprzedaż portfela nieregularnych i straconych wierzytelności. Z tego tytułu zysk KB powiększył się o ponad 130 mln zł. To, jak widać, mniej więcej tyle, na ile analitycy szacują pogorszenie wyników w przyszłym roku.

Mimo wyjątków ogólnie banki nie powinny jednak, zdaniem ekspertów, zawieść akcjonariuszy. Zysk netto sześciu czołowych banków może powiększyć się o blisko 900 mln zł. Przeciętnie wzrost wyniesie 15 proc. Największą dynamiką zysków będzie mógł się pochwalić BRE Bank (29,2 proc.).

KGHM - trudno o konsensus

Skrajnie zróżnicowane są prognozy wyników KGHM, co nie dziwi, skoro zyski koncernu są uzależnione od zmiennych i trudnych do przewidzenia cen miedzi. W przypadku żadnej innej spółki nie ma tak dużych różnic między najbardziej optymistycznym i najbardziej pesymistycznym scenariuszem. Najwyżej przyszłoroczny zysk netto KGHM szacuje CA IB - 4,39 mld zł, najniżej zaś DM BZ WBK - 2,82 mld zł. Analityk tej drugiej instytucji F. Pawluk spodziewa się spadku ceny miedzi do 4,9 tys. USD za tonę wobec ponad 6,6 tys. USD za tonę w połowie grudnia 2006 r. Różnica między tymi dwiema prognozami to aż 1,57 mld zł. Podobne są rozbieżności między szacowanymi zmianami wyników. CA IB oczekuje wzrostu zysku o 720 mln zł (19,6 proc.), DM BZ WBK zaś - spadku o 828 mln zł (22,7 proc.). Różnica to prawie 1,55 mld zł.

W tej sytuacji trudno nawet mówić o konsensusie prognoz, skoro poszczególne szacunki tak bardzo odbiegają od średniej. Trudność w przewidywaniu rezultatów KGHM z jednej strony może oznaczać ponadprzeciętne zyski dla inwestorów w przypadku spełnienia się najbardziej optymistycznych prognoz albo dotkliwe straty w przypadku realizacji pesymistycznych szacunków.

Reklama
Reklama

Najwyższą dynamiką zysków, zdaniem analityków, ma szansę pochwalić się w przyszłym roku ComputerLand. Eksperci zgodnie spodziewają się, że wynik spółki będzie kilkakrotnie większy niż w 2006 r. Przeważa pogląd, że miniony rok (a zwłaszcza I półrocze) przyniósł tylko przejściowy kryzys w działalności spółki - wyniki są słabe ze względu m.in. na opóźnienie przetargów. Eksperci wierzą jednak, że największe trudności CL ma za sobą, a w rozpoczętym roku powinny pojawić się efekty m.in. restrukturyzacji. Korzyści przynieść też powinna zapowiadana fuzja z Emaksem.

Jeśli wierzyć ekspertom, to pokaźną dynamiką zysków powinny się pochwalić również spółki budowlane. Byłoby to uzasadnienie dla gwałtownej zwyżki ich kursów w zeszłym roku. Przykładowo Budimex ma szansę przynajmniej na podwojenie zysków. Analitycy są też zgodni, że wynik netto Polimeksu-Mostostalu powinien powiększyć się przynajmniej o jedną trzecią.

Lepsze wyniki

już w cenie akcji

Na wykresach przedstawiliśmy historyczne wskaźniki cena/zysk (liczone na podstawie 12-miesięcznego zysku netto na koniec kwartału

Reklama
Reklama

poprzedzającego daną sesję) oraz te same wskaźniki (C/Z prognozowane) liczone w oparciu o przyszłe zyski. Przykładowo: dla PKO BP prognozowany C/Z we wrześniu 2005 r. obliczyliśmy na podstawie 12-miesięcznego zysku netto na koniec III kw. 2006 r. Według tego samego schematu, obecne prognozowane wskaźniki C/Z oparliśmy na zysku netto na koniec 2007 r. Ponieważ, oczywiście, wartości te są

nieznane, wstawiliśmy w ich miejsce prognozy analityków. Podejście takie pozwala stwierdzić, na ile obecne wyceny akcji uwzględniają już prognozowane wyniki spółek w rozpoczynającym się roku. Przykładowo: w przypadku PKO BP i Polimeksu-Mostostalu widać, że akcje są

stosunkowo drogie (na tle przeszłości) nie tylko w odniesieniu do obecnych wyników finansowych tych spółek, ale także w porównaniu

z prognozowaną ich poprawą w rozpoczynającym się roku. Z kolei w przypadku PKN

Orlen prognozowany C/Z jest bliski historycznym maksimom, mimo że faktyczny C/Z jest stosunkowo niski na tle przeszłości. To sugeruje, że akcje koncernu również nie są szczególnie tanie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama