Reklama

Słaby początek stycznia

Publikacja: 06.01.2007 08:16

Początek wczorajszej sesji był wprawdzie spadkowy, ale można było to odebrać jako echo czwartkowej przeceny. Wielkość minusów widniejących przy

zmianie ceny kontraktu czy wartości indeksu nie były na tyle duże, by zaraz ogłaszać krach. Nie było wcale przesądzone, że i ta sesja będzie słaba. Wydawało się, że we względnym spokoju będziemy oczekiwać na dane, jakie miały pojawić się o 14.30, czyli amerykański raport o stanie tamtejszego rynku pracy.

Okazało się, że przecena z dnia poprzedniego była jednak ważniejsza i przestraszyła posiadaczy długich pozycji w znacznie większym stopniu. Od otwarcia rynek wahał się w dość wąskim przedziale wartości, ale jeszcze przed południem strach byków przeważył i ceny w szybkim tempie spadły o ponad 20 pkt. Korekta nie była zbyt długa i spadek został pogłębiony. Rynek zatrzymał się w okolicy 3250 pkt. To już był poziom dość ciekawy z punktu widzenia analizy technicznej. Wielkość przeceny po wyjściu z kanału wzrostowego była zbliżona do wielkości przeceny, jaka miała miejsce przed wykreśleniem tego kanału. Tym samym na poziomie 3250 pkt można było oczekiwać zwiększonej aktywności popytu.

Faktycznie popyt się pojawił,

ale niezbyt duży. Starczyło go na zatrzymanie spadku, ale

Reklama
Reklama

do odbicia nie doszło - pojawiła się mała konsolidacja, z której po godzinie ceny wybiły się dołem. Ona później stała się oporem dla

wzrostu, który wreszcie się

pojawił po publikacji lepszych od oczekiwań danych w USA. Skok cen był szybki, ale za słaby, by wyjść nad wspomnianą konsolidację. Z tego powodu koniec sesji był raczej mało optymistyczny. Ceny trzymały się dolnej części wahań, by w ostatnich minutach zanotować nowe minima.

Obraz rynku po takiej sesji nie może być optymistyczny, ale też z pesymizmem na razie nie ma

co przesadzać. To jeszcze nie koniec świata, a skala przeceny

nie jest druzgocąca w porównaniu z wcześniejszymi wzrostami.

Reklama
Reklama

Nie zmienia to faktu, że efekt stycznia na razie przyjmuje formę defektu i zamknięcie miesiąca na plusach staje się problematyczne. W tej chwili nadal najwłaściwsze pozostaje przyglądać się rynkowi bez posiadanej pozycji. Spadek stał się na tyle duży,

by już nie mieć średnioterminowych długich pozycji, ale podaż nie przejęła nad rynkiem zdecydowanego władania, a zatem posiadanie pozycji krótkich jeszcze byłoby przedwczesne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama