Tygodniowa nieplanowana przerwa w pracy rafinerii w Karlupach nad Wełtawą kosztowała ok. 4 mln USD - oszacował czeski Unipetrol, który kontroluje ten zakład. Przyczyną przestoju była awaria instalacji krakingowej.

Początkowo planowano, że przerwa potrwa 2-3 tygodnie. Awarię udało się usunąć wcześniej.

Zdaniem Ludomira Zalewskiego z DM PKO BP, straty nie są duże i nie powinny spowodować znacznego osłabienia kursu. Wczoraj akcje Unipetrolu (który należy w 63 proc. do Orlenu) potaniały o 0,64 proc., do 231,5 koron.