Akcje Kompapu, zaopatrującego sieci handlowe i instytucje finansowe m.in. w papier i druki, cieszyły się wczoraj sporym zainteresowaniem inwestorów giełdowych. Na koniec dnia płacono za nie 8,75 zł, po wzroście o 4,42 proc. Zwyżce towarzyszyły duże obroty. Wyniosły prawie 3,7 mln zł.
Inwestorzy spodziewali się zmian w akcjonariacie. Waldemar Lipka, który od kilku dni jest prezesem giełdowego przedsiębiorstwa i od 1991 r. prezesem i właścicielem Granda, kupił za pośrednictwem swojej firmy 9,99 proc. akcji Kompapu. 7 proc. przejął na początku stycznia od Prokom Software, a 3,3 proc. - od Prokom Investments (kontroluje jeszcze ponad 18 proc.).
Grand zapłacił za akcje Kompapu prawie 970 tys. zł. (4,14 zł za każdą). Były to transakcje pakietowe. - Zamierzamy zwiększać zaangażowanie w Kompapie - mówi prezes. Nie informuje jednak, czy będzie kupował akcje na wolnym rynku, czy może Prokom Investments będzie pozbywał się kolejnych walorów w tzw. pakietówkach. "Parkietowi" nie udało się skontaktować z zarządem Prokom Investments.
Będzie debiut?
Prezes Lipka nie wyklucza wprowadzenia Granda na warszawską giełdę. - Jest to temat naszych analiz. Giełda oznacza prestiż i sposób na pozyskanie pieniędzy - informuje. Czy spółka wejdzie na GPW "frontowymi" drzwiami czy poprzez Kompap? - Nie zapadły jeszcze decyzje w tej sprawie. Jest kilka możliwości: zadebiutujemy jako oddzielna firma, połączymy Grand z Kompapem albo będziemy działać jako grupa kapitałowa - mówi Waldemar Lipka.