O 5,5 proc., do 78,6 zł, wzrosły wczoraj notowania akcji Budimeksu na warszawskiej giełdzie. Do zwyżki niewątpliwie przyczyniła się najnowsza rekomendacja, wydana przez UniCredit CA IB Polska. W raporcie z 5 stycznia, do którego dotarł "Parkiet", Tomasz Krukowski zaleca kupowanie akcji budowlanego holdingu (jego poprzednie zalecenie brzmiało: "trzymaj"). Analityk podwyższył też cenę docelową papierów Budimeksu z 82 do 93 zł.
Zdaniem T. Krukowskiego, bieżąca wycena rynkowa Budimeksu nie uwzględnia korzyści, które spółka zanotuje z realizowanych i planowanych projektów mieszkaniowych. Wskazuje, że inwestycje współrealizowane przez giełdową spółkę zakładają budowę 8000 mieszkań, z czego 4000 przypada na Budimex. Pozytywny, istotny wpływ tych projektów w rachunku zysków i strat holdingu będzie widoczny od 2008 roku (spółka księguje przychody ze sprzedaży mieszkań w momencie zawarcia ostatecznych umów z nabywcami). Tylko projekt Inflancka przyniesie, według analityka, 82 mln zł zysku operacyjnego. T. Krukowski spodziewa się ponadto, że Budimex zacznie notować wyższe marże na działalności wykonawczej, w tym na kontraktach drogowych.
Analityk szacuje, że w sprawozdaniu za 2006 rok Budimex pokaże 4,5 mln zł zysku netto, przy 3 mld zł przychodów. W bieżącym roku zarobek ma już sięgnąć 50 mln zł, a w przyszłym - 90,5 mln zł, przy odpowiednio: 3,3 mld i 3,7 mld zł obrotów.