O godzinie 13.43 tonę miedzi w transakcjach trzymiesięcznych wyceniano na 5.550 dolarów wobec 5.606 dolarów na poniedziałkowym zamknięciu. Od początku roku cena metalu spadła już o ponad 12 procent, ponieważ inwestorzy obawiają się, że słabnące tempo rozwoju amerykańskiej gospodarki może negatywnie zaważyć na przyszłym zapotrzebowaniu na surowce. Impulsem do zwiększonej wyprzedaży kontraktów są również rosnące zapasy w magazynach monitorowanych przez londyńską giełdę. We wtorek spadły one o 2.300 do 193.475 ton, wciąż pozostając jednak na najwyższym od marca 2004 poziomie. "Gdy cena miedzi na LME spada (...) należałoby oczekiwać, że nastąpi reakcja po stronie popytu (i ten wzrośnie). I rzeczywiście nastąpiło (na chwilę) pewne odbicie, tyle że powyżej poziomu 5.000 dolarów za tonę brak wsparcia, stąd kurs metalu może nadal zniżkować" - powiedział analityk Calyon Michael Widmer.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagowała: Marta Filipiak; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))