Open-Net, operator telekomunikacyjny świadczący usługi dla przedsiębiorstw, w tym innych operatorów, chciałby pozyskać 20 mln zł. Część pieniędzy ma pochodzić ze styczniowej emisji akcji na rynku niepublicznym. W jej wyniku liczba akcji ma wzrosnąć z 830 tys. do 1,2 mln. Dopiero na przełomie II i III kwartału spółka przeprowadzi publiczną ofertę i - jeśli operacja się powiedzie - wejdzie na Giełdę Papierów Wartościowych.

Prezes Janusz Kumala powiedział PAP, że publiczna oferta mogłaby odbyć się w czerwcu bądź na przełomie września i października, w zależności od tego, kiedy będzie gotowy prospekt emisyjny. Pieniądze z giełdy Open-Net, który jest zarówno operatorem telefonii stacjonarnej, jak i internetowej (VoIP), chce inwestować w obu tych segmentach.

W tym roku przychody spółki mają wynieść 20,5 mln zł, a zysk netto 2 mln zł. W 2006 r. było to 6,8 mln zł i 1,1 mln zł. Spadek rentowności netto w tym roku ma być spowodowany wydatkami na ogólnopolską sieć sprzedaży oraz reklamę produktów.

Spółka próbowała wejść na GPW w 2001 r. Emisja nie doszła jednak do skutku z powodu załamania koniunktury na rynku usług teleinformatycznych, co zahamowało dalszy rozwój spółki w branży internetowej w tamtym okresie.

Głównym akcjonariuszem Open-Net jest Zakład Elektronicznej Techniki Obliczeniowej ZETO Kraków .