Zarząd Atlantisu ustalił, że cena akcji nowej emisji będzie mieścić się w przedziale od 0,35 do 0,8 zł. To oznacza, że z ich sprzedaży spółka mogłaby pozyskać od 8,7 mln zł do 29,8 mln zł. Do końca tego tygodnia ma złożyć w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Oferującym będzie Dom Maklerski AmerBrokers. Wczoraj na giełdzie za walor firmy, która od dłuższego czasu nie prowadzi działalności operacyjnej, płacono 1,48 zł, po 8,6-proc. spadku. Jak dowiedzieliśmy się od Jana Chrostowskiego, prezesa Atlantisu, spółka nie znalazła na razie inwestora, który miałby kupić nowe akcje.

Atlantis chce się zająć deweloperką i szuka inwestorów z tej branży. Rynek spekulował, że obejmując nowe papiery firmy, na giełdę chce wejść WAN, bo to właśnie osoba związana z tą spółką przegłosowała uchwałę NWZA dotyczącą emisji. Ponadto w radzie nadzorczej Atlantisu zasiadają m.in. członkowie nadzoru firmy deweloperskiej. WAN zaprzeczył jednak, że zamierza wejść na giełdę "tylnymi drzwiami".

Atlantis zaoferuje od 24,8 do 37,2 mln nowych papierów (teraz kapitał zakładowy dzieli się na 12,4 mln walorów). Jeśli jeden podmiot kupiłby wszystkie akcje, kontrolowałby od 66,7 do 75 proc. kapitału spółki. Na razie jeszcze nie ma chętnego do przejęcia kontroli nad Atlantisem. Prezes Chrostowski przyznał, że alternatywą dla emisji akcji byłoby ogłoszenie upadłości. Po 9 miesiącach 2006 r. Atlantis był 1,5 mln zł "pod kreską" i notował blisko 41 mln zł straty z lat ubiegłych. Ponadto KNF wyjaśnia, czy zarząd nie złamał obowiązków informacyjnych, za co spółce może grozić wysoka kara.