Prawdopodobnie w ostatniej dekadzie stycznia na warszawskim parkiecie pojawi się 88 mln nowych akcji Hoga.pl (a właściwie Wasko, bo sąd zarejestrował już zmianę nazwy). Obecnie w obrocie są jedynie 4 mln papierów gliwickiej spółki.
- Jesteśmy na etapie końcowych uzgodnień z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych i GPW, żeby ustalić datę asymilacji akcji. Naszą intencją jest, żeby zamknąć operację do końca miesiąca - powiedział Tomasz Kosobucki, członek zarządu Wasko.
"Nowe" akcje są w posiadaniu udziałowców wchłoniętej przez Hoga.pl spółki Wasko. Głównym jest Wojciech Wajda, który po połączeniu podmiotów bezpośrednio i pośrednio kontroluje 87 proc. walorów. Udziałowcy "starej" Hoga.pl kontrolują jedynie nieco ponad 4 proc. podwyższonego kapitału.
Wasko jest właścicielem 0,8 mln własnych akcji. To pozostałość po tym, że firma była przed połączeniem z Hoga.pl głównym jej akcjonariuszem (miała 1,18 mln walorów). Część papierów - 0,38 mln - została sprzedała w grudniu na giełdzie, co przyczyniło się do spadku kursu z 10 do 7 zł. - Resztę akcji chcielibyśmy zbyć w sposób, który nie będzie miał wpływu na notowania spółki - mówił T. Kosobucki. Wasko ma do grudnia czas na "rozwiązanie problemu" własnych papierów.
Po asymilacji inwestorzy muszą się liczyć, że część ze "starych" udziałowców Wasko będzie chciała zrealizować zysk z inwestycji. - Akcjonariusze nie składali żadnych deklaracji, że będą powstrzymywać się ze zbywaniem papierów - stwierdził przedstawiciel Wasko.