Reklama

Złomrex nie może czekać na debiut

Spółka z Poraja potrzebuje pieniędzy na zakup Voestalpine. Na ofertę publiczną nie ma czasu, sprzeda więc euroobligacje

Publikacja: 13.01.2007 06:38

Złomrex, jeden z największych krajowych producentów i dystrybutorów wyrobów hutniczych, zlecił Deutsche Bankowi zorganizowanie sprzedaży siedmioletnich euroobligacji. Według agencji Bloomberg wartość oferty to 170 mln euro (prawie 660 mln zł).

Strony nie komentują, ile pieniędzy ze sprzedaży obligacji może otrzymać Złomrex. Nie chcą również zdradzić, komu papiery zostaną zaoferowane. - Do środy obowiązuje nas tzw. cisza transakcyjna - ucina Anna Rybałtowska, rzecznik Deutsche Banku w Polsce. Z tego samego powodu milczy Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu.

Zagraniczne przejęcie

Można się spodziewać, że większość pieniędzy ze sprzedaży obligacji Złomrex wyda na zakup 74,9 proc. akcji europejskiej sieci dystrybucji stali - Voestalpine Stahlhandel. Jak mówił "Parkietowi" P. Sztuczkowski, wartość transakcji opiewa na około 100 mln euro (blisko 388 mln zł). Pod koniec grudnia Złomrex podpisał akt notarialny z austriackim koncernem hutniczym Voestalpine. Finalizacja transakcji powinna nastąpić do końca tego kwartału, po uzyskaniu pozwoleń od urzędów antymonopolowych. Złomrex nie ma więc czasu na przygotowanie i skuteczne przeprowadzenie IPO (pierwszej oferty publicznej). Spółka już raz, na początku 2005 r., próbowała pozyskać ze sprzedaży akcji 250-300 mln zł, jednak nie dopisali inwestorzy i ofertę odwołano.

Giełda to jedna z możliwości

Reklama
Reklama

Zarząd deklarował, że do debiutu firmy na GPW mogłoby dojść w przyszłym, a niewykluczone że jeszcze w tym roku. Czy tak znaczna emisja euroobligacji oznacza przesunięcie planów giełdowych? - Chcemy po prostu osiągnąć gotowość do debiutu - twierdzi P. Sztuczkowski. - A czy do niego dojdzie? Musimy mieć do tego odpowiednie warunki. Nie mam na myśli koniunktury giełdowej. Jeśli mamy zebrać pieniądze z giełdy, musimy mieć po prostu katalog dobrych i namacalnych obiektów, które moglibyśmy włączyć do grupy kapitałowej - dodaje.

Trudno uwierzyć, żeby spółka znajdująca się w czołówce firm uczestniczących aktywnie w konsolidacji polskiego rynku stalowego miała problem ze znalezieniem takich celów. Złomrex stara się między innymi o zakup sieci handlowej giełdowego Stalexportu, wyrażał też zainteresowanie objęciem udziałów w Stoczni Szczecińskiej Nowa.

Spółka - jako inwestor strategiczny - wspiera również rozwój grupy kapitałowej giełdowego Centrostalu Gdańsk.

Notowania Centrostalu bez reakcji

Wieści dotyczące Złomreksu przekładają się często na kurs giełdowego Centrostalu Gdańsk. Spółka z Poraja kontroluje 50,4 proc. akcji tej firmy. Przypomnijmy, że informacja z końca listopada o uzyskaniu przez Złomrex wyłączności na zakup sieci Voestalpine wywołała

75-proc. zwyżkę notowań gdańskiej spółki. Rynek najwyraźniej zrozumiał, że inwestycje Złomreksu nie mają bezpośredniego związku z Centrostalem. Informacja o spodziewanym sporym zastrzyku pieniędzy dla Złomreksu (co jednocześnie spowoduje zwiększenie

Reklama
Reklama

zadłużenia) nie miała wpływu na kurs Centrostalu. Papiery podrożały o 2,5 proc.,

do 16,4 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama