Ubiegły rok dla banków nastawionych na klientów indywidualnych oznaczał przede wszy-stkim boom na rynku kredytów hipotecznych - w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2006 r. portfel kredytów na cele mieszkaniowe w bankach w Polsce wzrósł z 50,4 do 70,7 mld zł. Wzrostu nie zatrzymała obowiązująca od lipca tzw. rekomendacja S nadzoru bankowego, ograniczająca sprzedaż kredytów walutowych. Na rynku oszczędności podobny boom dotyczył funduszy inwestycyjnych. Na koniec września wartość aktywów zgromadzonych przez fundusze przekroczyła 84,7 mld zł.
Przyjdą nowi gracze
Zdaniem ekonomistów i analityków, nie ma podstaw, by sądzić, że podobny boom na rynku bankowych usług detalicznych nie miał się powtórzyć i w tym roku. Dlatego walka o portfel Kowalskiego zapowiada się równie ostro jak w ubiegłych dwunastu miesiącach.
Detaliczną ofensywę zapowiadają przede wszystkim gracze, którzy w Polsce już są, ale na rynku detalicznym w jakiś znaczący sposób nie zaistnieli. Szef bankowości komercyjnej brytyjskiego giganta HSBC, Alan Keir, zapowiadał w tamtym roku, że Polska będzie sercem ekspansji w Europie Centralnej. W ciągu 18 miesięcy Brytyjczycy zamierzają otworzyć w ośmiu polskich miastach specjalne centra kredytowe i wypuścić na rynek karty kredytowe. Jak dotąd na zapowiedziach się skończyło. Większe zaangażowanie w detal w Polsce zapowiadał też niemiecki tuz Deutsche Bank, ale te plany też pozostają zagadką.
Bardziej konkretni są Belgowie z Fortis Banku. Dotychczas koncentrowali się na usługach dla małych i średnich firm. W ub.r. rozpoczęli sprzedaż kart kredytowych (chcą mieć 20-proc. udział w rynku kart), a dzięki przejmowanemu właśnie Dominet chcą ostro wejść na pozostałe segmenty detalicznego rynku.