"Rynek jest wciąż zdezorientowany i może minąć parę dni, zanim przekroczymy poziom 6.000 dolarów (za tonę)" - powiedział jeden z londyńskich analityków do spraw metali. "Jeśli zdołamy się wówczas utrzymać wokół tego poziomu, szanse na bardziej zdecydowane zakupy wzrosną" - stwierdził, dodając, że odbicie na rynku ropy i złota wskazuje, że fundusze wciąż interesują się rynkami surowcowymi. O godzinie 10.51 baryłkę ropy na giełdzie w Londynie wyceniano na 53,57 dolara, czyli 1,17 procent powyżej piątkowego zamknięcia. Za uncję złota płacono zaś dziś rano najwięcej od 10 dni.

Według wstępnych danych chińskich służb celnych, wartość netto miedzi importowanej przez Państwo Środka była w 2006 roku niemal o połowę niższa niż rok wcześniej. Silny wzrost importu metalu odnotowany w grudniu sugeruje jednak, że 2007 rok będzie pod tym

względem znacznie bardziej udany, zapowiada część analityków. Zapasy miedzi w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali (LME) wzrosły w poniedziałek o kolejnych 2.600 ton, osiągając poziom 199.450 ton.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagowała: Marta Filipiak; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))