Organizacje związkowe działające w Polskich Liniach Lotniczych LOT z coraz większą rezerwą odnoszą się do Tomasza Dembskiego, pełniącego obowiązki prezesa firmy. Z naszych informacji wynika, że pomysły rozwoju firmy przedstawiane przez tymczasowego szefa, który ma spore szanse objąć stanowisko na dłużej, nie podobają się załodze.
- Przede wszystkim nie ma konkretnego planu działania i nie widać szans na to, że on powstanie. Są luźne pomysły. Co gorsze, ostatnio strategię LOT-u w Sejmie miał przedstawić Krzysztof Kapis, były szef spółki - mówi Krzysztof Zbroja, przewodniczący Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych. Informowaliśmy o tym, że były prezes pojawił się ostatnio na posiedzeniu Sejmowej Komisji Skarbu i miał przedstawić plan rozwoju PLL LOT. Skończyło się to przełożeniem prezentacji na połowę lutego, ponieważ posłowie chcą poznać konkretny plan działania, a nie założenia do dyskusji na temat strategii.
Związkowcy nie popierają kandydatury Tomasza Dembskiego na szefa spółki. Liczą się jednak z tym, że ma on poparcie MSP i może zostać prezesem firmy. - Na razie czekamy na rozwój wypadków. Zobaczymy, jak zakończy się konkurs, czy firma dostanie prawdziwego fachowca, który będzie umiał zarządzać spółką - dodaje Krzysztof Zbroja. Organizacje pracownicze na razie nie chcą odkrywać kart i nie informują, czy niekorzystny - ich zdaniem - wybór szefa spółki spotka się z jakimś odzewem. Podobno należy się liczyć ze sporem zbiorowym z zarządem firmy co najmniej 3 z 9 związków zawodowych działających w spółce.
Z Tomaszem Dembskim nie udało nam się skontaktować i dowiedzieć, jak zamierza porozumieć się z organizacjami pracowniczymi działającymi w PLL LOT jeśli zostanie prezesem.