Reklama

W pierwszej trójce spółki spoza indeksu WIG20

Prawie o 600 proc. wzrosły w minionym roku akcje Stalproduktu. W efekcie kapitalizacja spółki przekroczyła 3,6 mld zł. Dwie firmy - TP i PGNiG - przyniosły zysk mniejszy niż 10 proc. Akcje PKN Orlen jako jedyne w grupie największych przedsiębiorstw straciły na wartości

Publikacja: 19.01.2007 08:34

Na walorach 25 największych spółek na parkiecie warszawskiej giełdy, których kapitalizacja na koniec 2006 r. przekraczała 3 mld zł, przeciętnie można było zarobić 86 proc. Większe od średniej zyski przyniosło dziewięć firm. Ze względu na bardzo niskie obroty (140,5 tys. zł średnio na sesję) w zestawieniu zmian kursów największych firm nie braliśmy pod uwagę walorów Źywca. W sumie więc w zestawieniu znalazły się 24 spółki.

Różnorodne grono

Na koniec 2005 r. na warszawskim parkiecie mieliśmy 19 spółek, których kapitalizacja przekraczała 3 mld zł. Jako jedyna wypadła z tej grupy Agora. Pojawiły się w nim Alchemia, Bioton, Cersanit, Echo, PBG, Stalprodukt i Mondi (dawne Świecie). Co ciekawe, z tych spółek jedynie Bioton znalazł się w grupie 25 spółek o największych średnich obrotach na sesję w minionym roku. Pod tym względem uwaga inwestorów koncentrowała się na papierach KGHM, którymi przeciętna wartość obrotu wyniosła w 2006 r. 157,5 mln zł, oraz PKN Orlen, gdzie było to odpowiednio 139,6 mln zł. Barierę 100 mln zł przeciętnego obrotu przekroczyły jeszcze walory Telekomunikacji Polskiej (112,6 mln zł). W porównaniu z 2005 r. w pierwszej trójce nastąpiła jedna zmiana - KGHM zastąpił PKO BP.

Stalprodukt, lider zestawienia największych firm, które w 2006 r. dały najlepiej zarobić, to interesujący przypadek. Wśród znaczących akcjonariuszy nie ma żadnej instytucji finansowej, choć w wolnym obrocie jest prawie połowa z 6,725 mln akcji. Rzadkością są raporty analityczne na temat Stalproduktu. Od końca 2005 r. systematyczne zalecenia wystawia BM BPH. Ostatnie - z września 2006 r. - brzmiało kupuj, ale wyznaczona wtedy cena docelowa (380 zł) ma się już nijak do obecnego kursu wynoszącego blisko 700 zł. Jeszcze cztery lata temu za akcję płacono po ok. 10 zł. Fakt, że wtedy Stalprodukt był nisko wyceniany. Ale i teraz trudno jego walory uznać za przewartościowane. Spółka jest wyceniana na 15,3 razy więcej niż wypracowane przez nią w ostatnich czterech kwartałach zyski. A te przez ostatnich pięć kwartałów, czyli od III kwartału 2005 r., zwiększały się w dwucyfrowym tempie. W sumie w tym czasie podniosły się z 41,2 mln zł (61,2 zł na akcję) do 235,6 mln zł (35 zł na akcję). Był to efekt nie tylko zwiększania skali działania - w połowie 2006 r. pierwszy raz w historii obroty Stalproduktu za cztery kolejne kwartały przekroczyły 1 mld zł - ale również poprawy efektywności. Spółce udało się w bardzo szybkim tempie uzyskać prawie 40-

-proc. marżę brutto ze sprzedaży. W kilku wcześniejszych latach wynosiła kilkanaście procent. Było to możliwe dzięki temu, że firma nie zajmuje się jedynie handlem wyrobami hutniczymi, ale również produkcją wysoko przetworzonych wyrobów ze stali. Jednoczesna ścisła kontrola kosztów pozwoliła w efekcie na tak spektakularne osiągnięcia. Marża operacyjna przekroczyła 23 proc., rentowność kapitału własnego osiągnęła 57,5 proc.

Reklama
Reklama

Spółki Sołowowa w elicie

Prawie o 3 mld zł zwiększyła się w minionym roku wartość rynkowa Cersanitu, producenta płytek oraz wyposażenia łazienek. W przypadku Echa, zajmującego się deweloperką, było to przeszło 2 mld zł. Obie spółki są już wyceniane razem na około 8,5 mld zł. Rosnąca wartość tych spółek (znaczące udziały ma w nich Michał Sołowow) nie jest zaskoczeniem. Od lat cieszą się bardzo dobrą opinią wśród inwestorów, zarówno indywidualnych, jak i finansowych. Obu firmom sprzyjała moda na lokowanie w przedsiębiorstwach związanych z branżą budowlaną. Same też nie zasypiały gruszek w popiele. Szczególnie dla Cersanitu był to intensywny okres rozwoju. Doprowadził do przejęcia Opoczna, kupił udziały w rumuńskiej firmie Romanceram, dzięki czemu uzyskał dostęp do bałkańskich rynków, prowadził inwestycję na Ukrainie. Działania te rozbudzają nadzieje inwestorów na podtrzymanie korzystnych tendencji w zakresie wyników finansowych. Te oczekiwania znajdują ujście w akceptowanych przez kupujących wskaźnikach wyceny Cersanitu. Współczynnik cena/zysk z 17 na koniec 2005 Jeszcze bardziej te oczekiwania widać w wycenie PBG. Jego akcjami pod koniec 2005 r. handlowano przy wskaźniku cena/zysk - 27. Teraz spółka jest wyceniana 118 razy wyżej niż wygenerowane przez nią zyski w okresie IV kwartał 2005 r. - III kwartał 2006 r. Kapitalizacja PBG przekroczyła 3 mld zł. Rok wcześniej wynosiła mniej niż 900 mln zł.

Miedź kontra ropa

Z pięciu najbardziej znaczących przedsiębiorstw na warszawskiej giełdzie jedynie walory PKO BP znalazły się w czołowej piętnastce zestawienia spółek z kapitalizacją przekraczającą 3 mld zł. Akcje największego polskiego banku zyskały w trakcie minionego roku prawie dwie trzecie na wartości. To podniosło wartość rynkową banku o, bagatela, 18 mld zł, do 47 mld zł. Tym samym znacznie zwiększyła się różnica kapitalizacji PKO BP i Pekao. Na koniec 2005 r. była symboliczna, by w ostatnich dniach ubiegłego roku pierwszy raz w historii przekroczyć 10 mld zł. Obecnie ta dysproporcja zmniejszyła się do ok. 7 mld zł. Taki stan rzeczy jest wynikiem postrzegania obu banków przez inwestorów. Konserwatywna polityka działania Pekao powoduje, że dynamika poprawy wyników jest ostatnio słaba. Wpływ na wizerunek ma też sprawa połączenia z BPH. Inwestorzy już dawno uwzględnili w wycenie spodziewane korzyści z tego tytułu, ale trzeba będzie na nie jeszcze długo czekać. Z drugiej strony, zyski PKO BP w ostatnich kwartałach zwiększały się dość szybko (choć w dużej mierze pomagało w tym rozwiązywanie rezerw na złe kredyty). Rezerwy po stronie kosztów działalności, jakie ma ten bank, pozwalają równocześnie spodziewać się utrzymania dobrego tempa wzrostu zysków.

Miniony rok przyniósł zrównanie się wartości rynkowej KGHM oraz PKN Orlen. Na koniec 2005 r. kombinat miedziowy był wyceniany na 12,5 mld zł, podczas gdy płocki koncern petrochemiczny na blisko 27 mld zł. Już w maju 2006 r. te wartości wyrównały się, by dopiero z końcem minionego roku znów się trochę zróżnicować. PKN Orlen był na koniec 2006 r. wart na giełdzie 20,4 mld zł, KGHM zaś 17,8 mld zł. Ta sytuacja jest wynikiem rozwoju wydarzeń na rynkach surowcowych, gdzie niespodziewanie mocny w pierwszych miesiącach 2006 r. wzrost cen miedzi wywindował notowania KGHM, a z drugiej strony- zawężenie dysproporcji między ceną ropy Brent i Ural wpłynęło niekorzystnie na wyniki PKN Orlen. Nie można jednak nie zauważyć, że ze strategicznego punktu widzenia znacznie więcej działo się w płockim koncernie, który z determinacją i... sukcesem walczył o przejęcie Możejek, wprowadzał nową markę stacji benzynowych, poprawiał efektywność zagranicznych inwestycji. Natomiast w kombinacie miedziowym trwały spory o udziały załogi w zyskach, zmiany na kierowniczych stanowiskach i dopiero pod koniec roku poznaliśmy strategię działania na kolejne lata, która jednak nie niosła ze sobą istotniejszych treści z punktu widzenia wyceny akcji KGHM.

Nowe akcje

Reklama
Reklama

zwiększały wartość

Do grupy największych spółek giełdowych Biotonowi i Alchemii pomogły dołączyć emisje nowych akcji. W obu przypadkach zostały przeprowadzone z prawem poboru. W związku z tym, choć kursy zarówno Biotonu, jak i Alchemii na koniec 2006 r. były niższe niż rok wcześniej, to biorąc pod uwagę wartość całej inwestycji w te walory, dały one wysokie zyski - odpowiednio 123 proc. i 72 proc. W rezultacie całej operacji kapitalizacja firmy biotechnologicznej zwiększyła się o 3,6 mld zł, do 5,76 mld zł, a firmy działającej w sektorze metalowym o 2 mld zł, do 3,77 mld zł.Interesujące jest też to, że w grupie największych spółek na naszym parkiecie nie ma wszystkich firm z indeksu WIG20. Wartość rynkowa Agory, Kęt, Netii, Polimeksu-Mostostalu oraz Prokomu jest niższa niż 3 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama