Na walorach 25 największych spółek na parkiecie warszawskiej giełdy, których kapitalizacja na koniec 2006 r. przekraczała 3 mld zł, przeciętnie można było zarobić 86 proc. Większe od średniej zyski przyniosło dziewięć firm. Ze względu na bardzo niskie obroty (140,5 tys. zł średnio na sesję) w zestawieniu zmian kursów największych firm nie braliśmy pod uwagę walorów Źywca. W sumie więc w zestawieniu znalazły się 24 spółki.
Różnorodne grono
Na koniec 2005 r. na warszawskim parkiecie mieliśmy 19 spółek, których kapitalizacja przekraczała 3 mld zł. Jako jedyna wypadła z tej grupy Agora. Pojawiły się w nim Alchemia, Bioton, Cersanit, Echo, PBG, Stalprodukt i Mondi (dawne Świecie). Co ciekawe, z tych spółek jedynie Bioton znalazł się w grupie 25 spółek o największych średnich obrotach na sesję w minionym roku. Pod tym względem uwaga inwestorów koncentrowała się na papierach KGHM, którymi przeciętna wartość obrotu wyniosła w 2006 r. 157,5 mln zł, oraz PKN Orlen, gdzie było to odpowiednio 139,6 mln zł. Barierę 100 mln zł przeciętnego obrotu przekroczyły jeszcze walory Telekomunikacji Polskiej (112,6 mln zł). W porównaniu z 2005 r. w pierwszej trójce nastąpiła jedna zmiana - KGHM zastąpił PKO BP.
Stalprodukt, lider zestawienia największych firm, które w 2006 r. dały najlepiej zarobić, to interesujący przypadek. Wśród znaczących akcjonariuszy nie ma żadnej instytucji finansowej, choć w wolnym obrocie jest prawie połowa z 6,725 mln akcji. Rzadkością są raporty analityczne na temat Stalproduktu. Od końca 2005 r. systematyczne zalecenia wystawia BM BPH. Ostatnie - z września 2006 r. - brzmiało kupuj, ale wyznaczona wtedy cena docelowa (380 zł) ma się już nijak do obecnego kursu wynoszącego blisko 700 zł. Jeszcze cztery lata temu za akcję płacono po ok. 10 zł. Fakt, że wtedy Stalprodukt był nisko wyceniany. Ale i teraz trudno jego walory uznać za przewartościowane. Spółka jest wyceniana na 15,3 razy więcej niż wypracowane przez nią w ostatnich czterech kwartałach zyski. A te przez ostatnich pięć kwartałów, czyli od III kwartału 2005 r., zwiększały się w dwucyfrowym tempie. W sumie w tym czasie podniosły się z 41,2 mln zł (61,2 zł na akcję) do 235,6 mln zł (35 zł na akcję). Był to efekt nie tylko zwiększania skali działania - w połowie 2006 r. pierwszy raz w historii obroty Stalproduktu za cztery kolejne kwartały przekroczyły 1 mld zł - ale również poprawy efektywności. Spółce udało się w bardzo szybkim tempie uzyskać prawie 40-
-proc. marżę brutto ze sprzedaży. W kilku wcześniejszych latach wynosiła kilkanaście procent. Było to możliwe dzięki temu, że firma nie zajmuje się jedynie handlem wyrobami hutniczymi, ale również produkcją wysoko przetworzonych wyrobów ze stali. Jednoczesna ścisła kontrola kosztów pozwoliła w efekcie na tak spektakularne osiągnięcia. Marża operacyjna przekroczyła 23 proc., rentowność kapitału własnego osiągnęła 57,5 proc.