Reklama

Małe nie znaczy gorsze

Ranking najwyższych stóp zwrotu w grupie najmniejszych firm obfituje w barwne historie. Stosunkowo niewielka kapitalizacja sprawia, że nie potrzeba ogromnych kapitałów, by kursy ruszyły z miejsca Lokomotywy giełdy. Spółki o kapitalizacji poniżej 100 mln zł

Publikacja: 19.01.2007 08:44

Segment najmniejszych spółek wyróżnia się na tle innych dużym procentem spółek, które dały akcjonariuszom zarobić ponad 100 proc. - udział ten wynosi prawie 44 proc. W żadnym z pozostałych segmentów udział ten nie przekracza 40 proc. Średnia stopa zwrotu z walorów spółek, które określiliśmy mianem "planktonu", to 112,9 proc. Większe zyski to także ryzyko większych strat. Wśród niewielkich firm znalazło się kilka, których akcje przyniosły straty sięgające kilkudziesięciu procent.

Rewolucyjne zmiany w cenie

Czołówkę rankingu najmniejszych spółek otwiera Masters. Za wzrostem notowań stoi ogromny kredyt zaufania, jakiego inwestorzy udzielili spółce, która przygotowuje się do całkowitej zmiany profilu działalności, a na rezultaty tych rewolucyjnych przeobrażeń trzeba będzie zapewne poczekać.

Gwałtowna zwyżka notowań handlującego odzieżą dżinsową Mastersa miała miejsce głównie w pierwszej połowie ub. r. - tuż po tym, jak pakiety akcji spółki kupiła rodzina Buchajskich, głównych udziałowców Sanwilu. Inwestorzy słusznie przypuszczali, że może to zapowiadać głębokie zmiany. Początkowo Masters zastanawiał się nad wejściem do branży biotechnologicznej, pośrednictwa finansowego lub windykacji. Ostatecznie spółka zdecydowała się na kupno firmy Multiserwis - właściciela sieci franczyzowych salonów obuwniczych.

Masters wyróżnił się w minionym roku nie tylko wysoką stopą zwrotu, lecz także dość niekonwencjonalną operacją, jaką był split (podział) akcji, których kurs nie przekraczał kilkunastu złotych. Zazwyczaj na krok taki decydują się spółki, których akcje wyceniane są na setki złotych. Ponieważ podział przeprowadzono w stosunku aż 1: 30, to kurs akcji Mastersa liczony jest teraz w groszach.

Reklama
Reklama

Przejęcia na topie

Równie ciekawy jest przypadek kolejnej spółki z rankingu - Centrostalu Gdańsk. Wzrost swych notowań zawdzięcza ona nie tyle własnym działaniom czy osiągnięciom, ile przede wszystkim zalotom ze strony innej spółki - Złomreksu. Do marca ub. r. kurs Centrostalu praktycznie stał w miejscu od niemal dwóch lat. Kiedy jednak Złomrex (największy w Polsce dostawca złomu stali i metali nieżelaznych) zaczął kupować akcje spółki giełdowej, rozbudziło to nagle zainteresowanie także ze strony innych inwestorów. Kurs zaczął gwałtownie rosnąć.

Złomrex skupił już ponad 50 proc. akcji Centrostalu. Początkowo spekulowano, czy nowy inwestor nie zamierza połączyć się z Centrostalem i w ten sposób "tylnymi drzwiami" wejść na giełdę. Później okazało się, że Centrostal ma posłużyć do konsolidacji polskiego rynku handlu wyrobami hutniczymi. Kiedy na jesieni Złomrex postanowił przejąć austriacką firmę Voestalpine Stahlhandel, wywołało to skok kursu Centrostalu. Inwestorzy liczyli, że Złomrex odsprzeda swój nabytek właśnie Centrostalowi, wzmacniając jego pozycję rynkową.

Drugorzędne znaczenie miała stopniowa poprawa wyników finansowych Centrostalu. Po trzech kwartałach 2006 r. spółka zarobiła 630 tys. zł wobec straty przekraczającej 500 tys. zł po trzech kwartałach 2005 r.

Podobnie jak w przypadku Centrostalu, nadzieje na przejęcie podbiły też notowania producenta włóknin Novity. Spółką tą zainteresował się w grudniu działający w podobnej branży giełdowy Lentex. Do końca ub. r. wraz ze swym głównym akcjonariuszem Krzysztofem Moską skupił ponad 13 proc. walorów Novity i zaczął przygotowywać się do ogłoszenia wezwania, by kontrolować jedną trzecią akcji. Analitycy oceniają, że ewentualna współpraca lub nawet fuzja obu firm pomogłaby im w pozyskiwaniu dużych zleceń.

Wejście Lenteksu nie tylko pomogło notowaniom Novity wspiąć się na nowe szczyty, ale także prawdopodobnie uratowało je przed spadkiem. Na jesieni spółka obniżyła bowiem prognozę zysku na 2006 r. z 4,6 mln zł do 3 mln zł. Co ciekawe, to właśnie ta pierwotna wersja prognozy była czynnikiem, który wywindował kurs Novity na początku ub.r. Inwestorzy zignorowali nawet fakt, że spółka już nie pierwszy raz przeliczyła się w swoich prognozach. Także rok wcześniej nie udało się jej zrealizować planów finansowych.

Reklama
Reklama

Zyski też się liczyły

O włos rywalizację o trzecie miejsce w naszym rankingu przegrał z Novitą specjalizujący się w usługach montażowych dla górnictwa Pemug. W odróżnieniu od powyższych spółek Pemug zawdzięcza skok notowań przede wszystkim konkretnym osiągnięciom finansowym. Największa zwyżka jego kursu miała miejsce w drugiej połowie roku, po tym jak w lipcu Pemug w ramach różnych konsorcjów pozyskał kilka wielomilionowych kontraktów. Łączna ich wartość sięga 29,9 mln zł, co stanowi aż 40 proc. całorocznej sprzedaży grupy z 2005 r. Kolejne miesiące przyniosły jeszcze więcej zleceń. Poprawiająca się sytuacja finansowa pozwala Pemugowi na bieżąco spłacać raty zadłużenia zgodnie z układem zawartym z wierzycielami jeszcze w 2002 r. Atmosferę wokół spółki poprawiło też zapewne przeniesienie jej walorów w listopadzie do notowań ciągłych.

W czołowej piętnastce naszego rankingu uwagę zwraca obecność dwóch firm telekomunikacyjnych - MediaTela (hurtowo handluje ruchem w sieci telekomunikacyjnej) i Spraya (posiada osiedlowe sieci kablowe w Warszawie). Okazuje się, że branża ta nie jest domeną tylko wielkich potentatów, a miejsce na rynku znajdzie się także dla mniejszych operatorów. Szansą dla nich jest postępująca liberalizacja rynku, a także rozwój internetu i nowoczesnych technologii.

Podczas gdy duże telekomy mają problemy ze zwiększaniem przychodów i zysków, to mali operatorzy radzą sobie z tym całkiem nieźle. Po trzech kwartałach ub.r. MediaTel zarobił na czysto ponad 2,8 mln zł wobec straty przekraczającej 1,2 mln zł w analogicznym okresie 2005 r. Z kolei zysk netto Spraya po trzech kwartałach ub.r. przekroczył 0,6 mln zł i był ponaddwukrotnie większy niż rok wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama