Oferta publiczna Warimpeksu, austriackiego dewelopera, specjalizującego się w projektach hotelowych w Europie Środkowowschodniej, dobiega końca. Zapisy na akcje firmy, która będzie notowana równolegle na giełdach w Warszawie i w Wiedniu, polscy inwestorzy indywidualni mogą składać tylko do poniedziałku. W Austrii subskrypcja potrwa do wtorkowego południa. W tym dniu poznamy też cenę emisyjną akcji (będzie mieścić się w przedziale od 8,5 do 13 euro).
Najbardziej podobni do GTC
Mimo że Warimpex od lat działa w Polsce, nie był dobrze znany naszym inwestorom. Trudno bowiem szukać jego odpowiedników na warszawskiej giełdzie. - Jeśli mielibyśmy porównywać Warimpex z jakąkolwiek firmą notowaną na GPW, to austriacka spółka jest najbardziej podobna - pod względem sektorowej i geograficznej dywersyfikacji biznesu - do GTC. Jeśli Echo Investment zacznie realizować zapowiadane inwestycje poza Polską, również z nim będzie można porównać Warimpex - wskazuje Michał Sztabler, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.
"Wszystko się sprzedaje"
Na rynku nie ma publicznie dostępnych wycen Warimpeksu. Czy zatem spółka nie będzie mieć problemów ze sprzedażą akcji (oferta obejmuje łącznie do 10 mln walorów)? M. Sztabler spodziewa się, że inwestorzy nie zawiodą. - Warimpex działa w branży deweloperskiej, która jest teraz bardzo modna wśród giełdowych graczy. Poza tym niemal wszystkie ostatnie oferty publiczne sprzedają się na pniu, co wskazuje, że cena, jaką się płaci za akcje, odgrywa teraz drugorzędną rolę. Nie widzę więc zagrożenia dla powodzenia oferty Warimpeksu - mówi M. Sztabler. Dodaje, że jednoczesna sprzedaż akcji dewelopera na polskim i austriackim rynku dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu oferty.