Czy niedawne odwołanie prezesa Igora Chalupca i awansowanie na szefa płockiego koncernu dotychczasowego wiceprezesa Piotra Kownackiego zakończy proces zmian w zarządzie tej firmy? Z nieoficjalnych informacji "Parkietu" wynika, że prawdopdobnie nie. O tym, kto zostanie w zarządzie płockiej firmy, a kto z niego odejdzie, decydować będzie mógł sam nowy prezes.

Będzie nowa koncepcja...

Piotr Kownacki to człowiek, który cieszy się ogromnym zaufaniem obecnych władz i braci Kaczyńskich. W dniu powołania Kownackiego na prezesa Orlenu premier powiedział, że z pewnością lepiej poradzi sobie z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski niż odwołany Igor Chalupec. Dodał, że doświadczenie i droga życiowa nowego szefa koncernu lepiej odpowiadają potrzebom czasu. Można stąd wysnuć wniosek, że prezes Kownacki w pierwszym okresie sprawowania rządów w Orlenie stworzy prawdopodobnie nową koncepcję funkcjonowania koncernu, bardziej odpowiadającą "potrzebom czasu". Być może zmodyfikuje także dotychczasową strategię. Nie byłoby to precedensem, ponieważ także rok temu władze Orlenu zaprezentowały skorygowaną nieco wizję rozwoju tej spółki. W piątek nie udało nam się porozmawiać z nowym prezesem.

...kto ją zrealizuje?

Prawdopodobnie też Kownacki będzie miał pełną swobodę, jeśli chodzi o wybór ludzi, którzy wspólnie z nim podejmą się realizacji nowej koncepcji. A dodajmy, że będzie się ona z pewnością istotnie różnić od poprzedniej. Tymczasem większość obecnych członków zarządu przyszła do spółki za czasów Igora Chalupca i została dobrana do strategii, którą firmował swoim nazwiskiem. Czy równie ochoczo będą chcieli realizować inną koncepcję rozwoju? Prawdopodobnie nie wszyscy. Wydaje się więc, że część z obecnych członków zarządu w najbliższym czasie poda się do dymisji. Niektórzy już teraz nieoficjalnie deklarują, że są menedżerami do wynajęcia.