Katowicka firma handlująca koksem, węglem i złomem chce wyemitować obligacje o wartości 44 mln zł. Tyle potrzebuje na spłatę zadłużenia wobec Urzędu Skarbowego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Getin Banku. Jak zapewnia Ireneusz Król, prezes przedsiębiorstwa, do spółki zgłosiło się dwóch inwestorów, którzy sa gotowi objąć papiery dłużne. W transakcji pośredniczy Erste Securities.

27 lutego zgodę na emisję obligacji ma wyrazić walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. Największymi są Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (9,2 proc.) oraz Stalexport (8,2 proc.). Fundusz wnioskował o wprowadzenie do rady nadzorczej swoich przedstawicieli. Stalexport ma już swojego reprezentanta - to wiceprezes tej firmy Mieczysław Skołożyński.

Lutowe walne zgromadzenie ma również przegłosować emisję 2 mln warrantów subskrypcyjnych. To pierwsza transza, która zostanie wyemitowana w ramach trzyletniego programu motywacyjnego. Uprawnione osoby obejmą łącznie 6 mln papierów

Akcjonariusze mają zatwierdzić również sprawozdanie finansowe Centrozapu za 2006 rok. Spółka miała 14,5 mln zł przychodów i 4,3 mln zł zysku netto. Trzeba pamiętać, że firma wznowiła działalność handlową na początku 2005 roku. Wcześniej borykała się z układem z wierzycielami. Na jego mocy długi zostały spłacone akcjami serii C.

- Wciąż pracujemy nad tym, żeby wrócić na giełdę. Do końca tego półrocza prospekt zostanie złożony w Komisji Nadzoru Finansowego - mówi I. Król. Wcześniej spółka starała się przekonać KNF, że "stare" akcje (wycofane z obrotu w 2003 r.) oraz papiery wierzycieli mogłyby trafić na parkiet bez prospektu, na mocy prawa upadłościowego. Nadzorca nie podzielił opinii przedsiębiorstwa. - Oprócz wprowadzenia do obrotu starych akcji, wyemitujemy nowe, o wartości około 100 mln zł. Za część pieniędzy wykupimy obligacje. Chcemy też przejąć kilka odlewni - tłumaczy prezes Król.