Zbierające się dziś nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Rafako będzie głosować nad podwyższeniem kapitału. Zarząd spółki, specjalizującej się w produkcji kotłów energetycznych, planuje emisję do 52,2 mln akcji serii I. Papiery będą oferowane z prawem poboru. Pieniądze z emisji mają trafić na przejęcia firm i inwestycje w park maszynowy.

Pikanterii całej sprawie dodaje kwestia akcjonariatu Rafako. Do największych akcjonariuszy spółki z Raciborza należy Elektrim - ma 49,9 proc. kapitału oraz fundusze związane z BZ WBK AIB (5,23 proc. akcji). Kluczową kwestią jest ich zachowanie podczas dzisiejszego głosowania i ewentualne późniejsze zapisy na nowe papiery. Chodzi zwłaszcza o Elektrim. We wcześniejszych rozmowach z "Parkietem" przedstawiciele zarządu Rafako podkreślali, że plan emisji był omawiany z ich udziałowcami, którzy poparli pomysł podwyższenia kapitału.

Wczoraj wierzyciele Elektrimu, skupieni wokół Komitetu Obligatariuszy, wyrazili obawę, czy giełdowa spółka będzie uczestniczyć w zapisach na papiery producenta kotłów. Ich zdaniem, brak reakcji ze strony Elektrimu spowoduje spadek zaangażowania z 49,9 proc. do 12,5 proc. i utratę kontroli nad kolejnym wartościowym aktywem. - Mamy nadzieję, że tym razem nie dojdzie do działania na szkodę wierzycieli oraz akcjonariuszy Elektrimu - mówi Mirosław Obarski, rzecznik Komitetu Obligatariuszy. Przypomniał on inne przykłady wyprowadzenia majątku z grupy Elektrim: walory elektrowni Pątnów-Adamów-Konin oraz podobne plany wobec firmy Port Praski.

- Nie komentujemy tego komunikatu. Nasi przedstawiciele będą reprezentować Elektrim na walnym zgromadzeniu - informuje Ewa Bojar, rzecznik największego akcjonariusza.