Wczoraj wydawnictwo językowe Langenscheidt Polska odkupiło od wydającej m.in. książki dla dzieci Wilgi część słownikową. Strony nie ujawniają wielkości transakcji. Dzięki inwestycji niemieckie wydawnictwo wejdzie w segment słowników języka polskiego. Do tej pory wydawało przede wszystkim słowniki języków obcych w różnych formatach (w tym popularną wersję kieszonkową w plastikowej oprawie).
- Cieszymy się, że możemy rozszerzyć naszą ofertę o słowniki Wilgi. Jest to duża inwestycja. Dzięki niej nasz rozwój w Polsce nabierze rozpędu i będzie punktem wyjścia do kolejnych inwestycji - mówi Matti Schusseler, prezes Wydawnictwa Langenscheidt Polska, działającego w naszym kraju od sześciu lat.
Niemiecka grupa rocznie osiąga ok. 250 mln euro przychodów. - W 2006 r. spółka Langenscheidt Polska zapewniła 10 mln zł obrotów. Wynik netto był pozytywny - informuje Grażyna Szarszewska, dyrektor generalny firmy.
Dlaczego Wilga sprzedała wydawnictwo słownikowe? - Przez ostatni rok rozważaliśmy, w jakim pójść kierunku. Szansę rozwoju mają dwie grupy wydawców: mających wszystko lub wyspecjalizowanych. Wybraliśmy drugą możliwość, ponieważ jesteśmy kojarzeni z książkami dla dzieci - tłumaczy Jan Wojniłko, prezes Wilgi. Dodaje, że pieniądze z transakcji przeznaczy na inwestycje w ten segment.
W 2007 r. na rozwój produktów Wilga przeznaczy 9 mln zł. Przychody mają wynieść 14,5 mln zł. W 2006 r. obroty przekroczyły 10 mln zł. Prezes nie ujawnia, jaka część przychodów pochodziła ze sprzedaży słowników. - W 2006 r. prawie ich nie drukowaliśmy, ale linia jest dochodowa - tłumaczy.